Koalicja chce zmienić procedurę ENA. Konfederacja wskazuje wątpliwości

Koalicja chce zmienić procedurę ENA. Konfederacja wskazuje wątpliwości

Dodano: 
Poseł Konfederacji Witold Tumanowicz
Poseł Konfederacji Witold Tumanowicz Źródło: PAP / Marcin Obara
Sejm pracuje nad zmianą procedury ENA, ponieważ wymaga tego Unia Europejska. – Każda taka zmiana powinna być oceniana przede wszystkim przez pryzmat interesu państwa polskiego oraz skutków dla funkcjonowania naszego wymiaru sprawiedliwości, a tych wątpliwości projekt niestety nie rozwiązał – powiedział poseł Witold Tumanowicz.

W środę w Sejmie procedowany jest projekt ustawy o dostosowaniu polskich przepisów do prawa tzw. unijnego dotyczącego europejskiego nakazu aresztowania (ENA), w celu umożliwienia szybkiego przekazywania osób między państwami Unii Europejskiej celem prowadzenia spraw karnych lub wykonania kary.

Sejm proceduje nowelizację KPK w zakresie ENA

Chodzi o dokonanie zmian w artykule 607 Kodeksu postępowania karnego regulującą procedurę ENA. Przedstawiając sprawozdanie ws. ENA Komisji Sprawiedliwości i Praw Człowieka poseł klubu KO Iwona Karolewska powiedziała między innymi, że projekt ma umożliwić czasowe przekazanie osoby ściganej europejskim nakazem aresztowania do innego państwa członkowskiego w celu przesłuchania jej jeszcze przed ostatecznym rozpoznaniem wniosku o przekazanie.

Ponadto, projekt zrównuje sytuację prawną osób stale zamieszkujących lub przebywających w Polsce, także obywateli innych państw Unii Europejskiej, z sytuacją obywateli polskich.

Tumanowicz: Zamiast obciążać polski system penitencjarny, lepiej deportować

W dyskusji głos zabrał także poseł Konfederacji Witold Tumanowicz, który zwrócił uwagę na szereg wątpliwości w potencjalnym akcie normatywnym.

W pierwszym czytaniu zwracaliśmy uwagę na wątpliwości dotyczące rozszerzenia katalogu osób, które mają uzyskać gwarancję odbycia kary w Polsce, mimo że nie posiadają obywatelstwa polskiego, a jedynie miejsce zamieszkania lub stałego pobytu na terytorium RP, i niestety po pracach komisji kwestie te nie zostały rozwiązane.

– Projekt nadal zrównuje sytuację obywateli polskich z cudzoziemcami stale przebywającymi w Polsce w zakresie gwarancji powrotu do Polski na odbycie kary po wykonaniu europejskiego nakazu aresztowania. I tutaj trzeba postawić pytanie: dlaczego polski system penitencjarny ma przejmować odpowiedzialność za odbywanie kary przez osoby niebędące obywatelami Polski? Czy nie lepiej byłoby deportować takie osoby? – wskazał parlamentarzysta.

– W sytuacji przeciążenia zakładów karnych i rosnących kosztów funkcjonowania systemu penitencjarnego państwo powinno przede wszystkim dbać o interes własnych obywateli, a nie rozszerzać kolejne gwarancje dla cudzoziemców – argumentował.

Konfederacja: Projekt nie rozwiązał wątpliwości

Jak wskazał, wątpliwości budzi również dalsze rozszerzanie mechanizmów związanych z czasowym przekazywaniem osób ściganych do innych państw członkowskich oraz nakładanie kolejnych obowiązków proceduralnych na polskie sądy.

– Projekt jest uzasadniany koniecznością dostosowania prawa do regulacji unijnych, ale każda taka zmiana powinna być oceniana przede wszystkim przez pryzmat interesu państwa polskiego oraz skutków dla funkcjonowania naszego wymiaru sprawiedliwości, a tych wątpliwości projekt niestety nie rozwiązał – powiedział poseł Tumanowicz.

Czytaj też:
Bosak: Polska powinna to po prostu zignorować
Czytaj też:
Jeden bilet na przejazdy po całej UE? KE chce regulować kolejną dziedzinę

Opracował: Grzegorz Grzymowicz
Źródło: DoRzeczy.pl
Czytaj także