Obie strony podpiszą umowę w godzinach popołudniowych w warszawskiej siedzibie MON. Traktat ma stanowić podstawę prawną określającą nowe, aktualne ramy wzajemnej współpracy w sprawach obronności". Ma on zastąpić obowiązującą dotychczas umowę ramową między państwami o współpracy obronnej, która obowiązuje od 2011 roku. Dokument sprzed 15 lat miał wyższą rangę, gdyż był zawarty przez dwa rządy.
Jak ustaliła PAP, niemiecki rząd był gotowy podpisać bardziej rozbudowaną umowę. Berlin proponował bowiem, aby umowa uwzględniła zapisy o gwarancjach bezpieczeństwa, podobnych do tych, które Polska zawarła wcześniej w porozumieniach z Francją i Wielką Brytanią. Na takie rozwiązanie nie zgodziła się jednak polska strona. Ostatecznie dokument ma charakter standardowej procedury sojuszniczej i nie wprowadza istotnych zmian.
Umowa ma nie poruszać sprawy stałej obecności wojsk niemieckich w Polsce. W dokumencie znajdą się zapisy dotyczące wspólnych zakupów sprzętu, cyberbezpieczeństwa, współpracy na Morzu Bałtyckim czy przestrzeni kosmicznej.
Dokument ma pozwolić niemieckim wojskom inżynieryjnym na działanie na terenie Polski w ramach Tarczy Wschód. Z doniesień niemieckiej prasy wynika, że chodzi zapewne o kilkudziesięciu wojskowych.
Rząd wybrał ścieżkę bez udziału prezydenta
Według informacji przekazywanych przez Ministerstwo Obrony Narodowej, nowa umowa nie będzie przełomowym traktatem na wzór porozumień podpisanych wcześniej z Wielką Brytanią czy Francją. Jej celem ma być doprecyzowanie istniejących już zobowiązań. Wiceszef MON Paweł Zalewski podkreślał, że dokument będzie miał przede wszystkim charakter wykonawczy. – Będziemy konkretyzowali sposób realizacji zobowiązań, które już na Polsce i na Niemczech ciążą – mówił.
Jak podaje Wirtualna Polska, rząd zdecydował się na formułę umowy międzyrządowej, która nie wymaga ratyfikacji przez prezydenta. Jak przekazuje Wirtualna Polska, Pałac nie brał udziału w konsultacjach i nie otrzymał ostatecznej wersji dokumentu. – Tekst porozumienia nie był konsultowany z Kancelarią Prezydenta RP i KPRP nie była szczegółowo informowana o przebiegu prac nad dokumentem. Nie została również przedstawiona Kancelarii Prezydenta ostateczna treść porozumienia – poinformowała kancelaria w przesłanym oświadczeniu.
To nie koniec nowych porozumień
Rząd Donalda Tuska rozwija obecnie kilka równoległych formatów współpracy obronnej. Po Wielkiej Brytanii i Niemczech kolejnym partnerem mają być Włochy. Premier potwierdził już, że rozmowy z Giorgią Meloni są prowadzone.
Sam termin podpisania dokumentu z Niemcami nie jest przypadkowy. Tego samego dnia w Berlinie odbędzie się Forum Polsko-Niemieckie z udziałem ministrów spraw zagranicznych obu państw. Niemcy mają także symbolicznie zwrócić Polsce zrabowany podczas II wojny światowej pierścień Jagiellonów.
Czytaj też:
Żołnierze USA w Polsce. To on poprowadzi negocjacje
