"Salonik VIP" w Szpitalu Południowym. Czarnek wymienia nazwiska

"Salonik VIP" w Szpitalu Południowym. Czarnek wymienia nazwiska

Dodano: 
Poseł PiS Przemysław Czarnek
Poseł PiS Przemysław Czarnek Źródło: PAP / Marian Zubrzycki
Sprawa "saloniku dla VIP-ów" w Szpitalu Południowym bulwersuje. Wiceprezes PiS Przemysław Czarnek zapytał, którzy politycy KO z niego korzystali.

Jak poinformował Kanał Zero, oddział ratunkowy w Szpitalu Południowym w Warszawie miał w przyspieszonym trybie przyjmować polityków Koalicji Obywatelskiej. Z ustaleń serwisu wynika, że działacze partii mieli być przyjmowani bez kolejki, natomiast kompleksowych badań dokonywano zaraz po dokonaniu rejestracji przez przedstawicieli rządzącego ugrupowania.

Kwestia "saloniku" jest pokłosiem afery Dawida Kacprzyka. Radny, przez lata związany z KO, stracił pracę w szpitalu po tym, jak nagłośniono jego ogromne zarobki jako lekarza bez specjalizacji. Wcześniej sam szpital wydał oświadczenie w głośnej aferze. Prokuratura Okręgowa w Warszawie poinformowała z kolei o wszczęciu postępowania sprawdzającego ws. medyka.

Czarnek: Żądamy odpowiedzi na to pytanie

Politycy PiS zorganizowali w środę konferencję prasową na ten temat przed wejściem do placówki medycznej.

Głos zabrał Przemysław Czarnek, który zadał pytanie, którzy politycy korzystali z "saloniku".

– Dzisiaj zadajemy tutaj, przed wejściem do Szpitala Południowego, następujące pytanie: kto? Kto? Czy może pani Roguska, czy Kidawa-Błońska, czy Szczerba, czy Tusk, czy Kierwiński, czy Lubnauer, czy Zielińska, czy Piekarska, Gajewska, Domański, Gronkiewicz-Waltz, czy Łoboda, a może wszyscy razem korzystali z tego saloniku VIP w Szpitalu Południowym? – pytał kandydat Prawa i Sprawiedliwości na premiera.

– Żądamy odpowiedzi na to pytanie – dodał.

Kidawa-Błońska: Obrzydliwy atak na mnie i mojego męża

W sprawie padło nazwisko Małgorzaty Kidawy-Błońskiej. Marszałek Senatu odniosła się do tych doniesień w czwartek w mediach społecznościowych.

"Obrzydliwy atak prawicowych mediów i polityków na mnie i mojego męża. Nigdy nie leczyłam się w Szpitalu Południowym. Mój mąż trafił tam ze względu na poważny stan zdrowia. Nigdy nie byliśmy w żadnym 'saloniku VIP'. Do wczoraj nie wiedziałam, że taki istnieje" – napisała Kidawa-Błońska na portalu X.

"Sprawę Szpitala trzeba rzetelnie wyjaśnić w oparciu o prawdę, a nie kłamstwa" – dodała.

Czytaj też:
Poseł KO: Niech rzuci kamieniem, kto nie próbował przyspieszyć sobie kolejki
Czytaj też:
Śpiewak: Partie traktują szpitale jak łup polityczny

Źródło: X / Zero.pl, Onet.pl, DoRzeczy.pl
Czytaj także