Według synoptyków IMGW już od środy (24 czerwca) temperatura w części kraju przekroczy 30 st. C. Najgoręcej ma być jednak w weekend oraz na początku przyszłego tygodnia. W sobotę (27 czerwca) na zachodzie Polski termometry mogą wskazać do 38 st. C, natomiast w niedzielę i poniedziałek (28-29 czerwca) nawet 40-41 st. C.
Specjaliści wskazują, że za falę upałów odpowiada napływ bardzo gorącego powietrza znad Sahary oraz zaburzenie cyrkulacji atmosferycznej nad Europą. Wysokie temperatury notowane są już w części Europy Zachodniej, gdzie lokalnie przekraczają 40 st. C.
Upał we Francji. Dwoje dzieci zmarło w samochodzie
Szczególnie gorąco jest we Francji. Noc z poniedziałku na wtorek (23 czerwca) okazała się najcieplejszą od 79 lat, odkąd w 1947 r. zaczęto prowadzić ogólnokrajowe pomiary. Temperatura wyniosła średnio 21,6 st. C, poprzedni rekord odnotowano w lipcu 2019 r. – 21,4 st. C.
Niestety są już pierwsze ofiary śmiertelne. W poniedziałek (22 czerwca) dwoje dzieci w wieku dwóch i czterech lat znaleziono martwych w rozgrzanym samochodzie w Carpentras, w południowo-wschodniej Francji. Wstępna przyczyna zgonu to upał.
Do Polski nadciąga ekstremalne gorąco. Może być ponad 40 stopni
Prognozy dla Polski na najbliższe dni mogą jeszcze ulec zmianie. Model ECMWF HRES wskazuje możliwość wystąpienia 40 st. C na zachodzie kraju, jednak meteorolodzy zaznaczają, że przy tak dynamicznej sytuacji wartości mogą być zarówno przeszacowane, jak i niedoszacowane.
IMGW ostrzega, że długotrwałe upały mogą stanowić zagrożenie dla zdrowia, szczególnie dla osób starszych, dzieci oraz osób przewlekle chorych. Eksperci apelują o ograniczenie czasu przebywania na słońcu i odpowiednie nawodnienie organizmu.
Czytaj też:
Dwuletnia dziewczynka zmarła w rozgrzanym aucie. "Ojciec zapomniał"
