W kwietniu ubiegłego roku prezenter TVN 24 Mateusz W. został zatrzymany przez agentów Centralnego Biura Antykorupcyjnego i tymczasowo aresztowany. Zatrzymanie ma związek ze sprawą zorganizowanej grupy przestępczej, w ramach której wcześniej zarzuty usłyszał były komendant policji Zbigniew M. Dziennikarz usłyszał m.in. zarzut udziału w zorganizowanej grupie przestępczej. Łącznie dostał pięć zarzutów.
"Celem było popełnienia przestępstw m.in. skarbowych, gospodarczych i przeciwko wymiarowi sprawiedliwości w zakresie utrudniania prowadzenia postępowania przygotowawczego przez organy ścigania poprzez udzielenia wsparcia sprawcom przestępstw, w tym mającego na celu odsunięcie referenta sprawy – prokuratora od prowadzenia śledztwa, tj. czynów z art. 258 § 1 k.k. i inne" – przekazała prokuratura.
Sprawa Mateusza W. Wciąż postępowanie przygotowawcze
Teraz Jakub Dłubacz z Prokuratury Okręgowej we Wrocławiu w komentarzu udzielonym portalowi Plejada powiedział, na jakim etapie jest sprawa.
– Prowadzona przez Wydział 1 Śledczy Prokuratury Okręgowej we Wrocławiu sprawa pozostaje na etapie postępowania przygotowawczego. Służby planują dalsze niezbędne czynności zmierzające do wszechstronnego wyjaśnienia okoliczności sprawy oraz procesowego zabezpieczenia całości materiału dowodowego – przekazał.
Wcześniej prokuratura informowała, że postępowanie jest bardzo obszerne i obejmuje aż 600 tomów akt.
Czytaj też:
"Dziennikarz TVN24 jest pozwany". Były agent CBA komentuje doniesienia
