Utracono kontakt z samolotem LOT-u. Izrael poderwał swoje myśliwce

Utracono kontakt z samolotem LOT-u. Izrael poderwał swoje myśliwce

Dodano: 
Samolot PLL LOT, zdjęcie ilustracyjne
Samolot PLL LOT, zdjęcie ilustracyjne Źródło: PAP / Łukasz Gągulski
Izrael poderwał swoje myśliwce po tym, jak armia dostała informacje o utracie kontaktu z lecącym z Warszawy samolotem LOT.

Jak poinformował "The Times od Israel", izraelskie myśliwce zostały poderwane po tym, jak wojsko otrzymało informację o utracie łączności z samolotem lecącym z Warszawy do Tel Awiwu. Rejs Polskich Linii Lotniczych LOT, obsługiwany przez Electra Airways, zawrócił nad Morzem Śródziemnym. Potwierdzono później, że udało się odzyskać kontakt z maszyną.

Portal JFeed, powołując się na telewizję N12, donosi, że incydent dotyczył rejsu bułgarskiej linii Electra Airways z Warszawy do Tel Awiwu, na którego pokładzie było około 180 osób. Utrata kontaktu z kontrolerami na ziemi miała wynikać z pomyłki pilota – miał on przypadkowo uruchomić w kokpicie sygnał, oznaczający porwanie samolotu. Chwilę później miał przekazać, że alarm był fałszywy.

Sprawę skomentował rzecznik PLL LOT. "Każdy samolot jest wyposażony w transponder (urządzenie automatycznie przekazujące kontroli lotów informacje o maszynie-PAP). Przez pomyłkę został ustawiony kod transpondera, który oznacza zagrożenie. (...) Wieża kontroli lotów zapytała, czy pilot podtrzymuje deklarację o zagrożeniu. Pilot odpowiedział, że nie, bo zostało ono zadeklarowane przez pomyłkę" – przekazał Krzysztof Moczulski.

Moczulski dodał, że "był to raczej błąd ludzki, ale będzie to sprawdzane". PLL LOT wskazuje, że było to "absolutnie wyjątkowe zdarzenie", które praktycznie się nie zdarza. Mimo wyjaśnienia izraelskie służby miały uruchomić procedury bezpieczeństwa – poderwano myśliwce i nakazano maszynie zmianę trasy w kierunku Cypru. Rzecznik zaznacza: "To, że zostały poderwane myśliwce izraelskie, nie oznacza, że one doleciały do tego samolotu". Nikomu nic się nie stało.

Samolot wylądował w Bułgarii

Z kolei Siły Obronne Izraela poinformowały, że "kontakt z samolotem został przywrócony", a działania związane z incydentem "zakończyły się".

Maszyna zawróciła w okolicach Cypru i wylądowała w bułgarskim Burgas, które jest lotniskiem bazowym linii lotniczych Electra Airways.

Polskie Linie Lotnicze przekazały wcześniej, że podczas rejsu LO155 z Warszawy do Tel Awiwu, wykonywanego samolotem Airbus A320 linii Electra Airways, załoga zgłosiła stan zagrożenia. "Zgłoszenie zostało wycofane w trakcie dalszej korespondencji z kontrolą ruchu lotniczego. Ze względu na ograniczenia wynikające z dopuszczalnego czasu pracy załogi podjęto decyzję o skierowaniu samolotu na lotnisko bazowe Electra Airways w Burgas" – zaznaczono.

Źródło: "The Times of Israel"/Interia/X
Czytaj także