W niedzielę pochodząca z Ukrainy nastolatka została zaatakowana słownie przez mężczyznę podróżującego tym samym autobusem miejskim w Bielsku-Białej.
Atak słowny na nastolatkę z Ukrainy w Bielsku-Białej
Mężczyzna zwracał się do nastolatki i jej koleżanek w sposób agresywny i wulgarny.
Szef MSWiA Marcin Kierwiński poinformował w poniedziałek, że mężczyzna został zatrzymany przez funkcjonariuszy policji.
Z przeprowadzonej analizy zapisu monitoringu wynika, że kierowca prowadzący pojazd, po usłyszeniu krzyków dobiegających z wnętrza autobusu, zwrócił się do pasażera z prośbą o zachowanie spokoju.
Mężczyzna zostanie zwolniony z pracy
MZK w Bielsku-Białej przekazało, że działanie to miało na celu odwrócenie jego uwagi od osób poszkodowanych.
Spółka zapewniła, że działając w porozumieniu z prezydentem miasta Bielska-Białej, deklaruje kontakt z osobami poszkodowanymi w celu omówienia możliwych form wsparcia oraz działań zmierzających do zapewnienia im należnego zadośćuczynienia.
Prezes MZK w Bielsku-Białej poinformował w poniedziałek, że mężczyzna, który zwyzywał w niedzielę nastolatki z Ukrainy, będzie zwolniony z pracy.
"Jest mi przykro, a zarazem wstyd, bo agresor okazał się być pracownikiem zarządzanej przeze mnie spółki. Dłużej pracownikiem nie będzie" – przekazał w oświadczeniu prezes MZK w Bielsku-Białej Hubert Maślanka.
Żurek: Sianie mowy nienawiści zbiera żniwo
Głos w sprawie incydentu w Bielsku-Białej zabrał Waldemar Żurek, minister sprawiedliwości i prokurator generalny. "Sianie mowy nienawiści zbiera żniwo" – stwierdził we wpisie na platformie X.
Waldemar Żurek poinformował, że Prokuratura Rejonowa w Żywcu nadzoruje dochodzenie dotyczące zdarzenia z 11 lipca 2026 roku w autobusie komunikacji miejskiej w Bielsku-Białej, gdzie – według ustaleń organów ścigania – doszło do znieważenia dwóch 11-letnich obywatelek Ukrainy z uwagi na ich przynależność narodową.
"Po otrzymaniu zawiadomienia prokuratura i policja niezwłocznie podjęły czynności: zabezpieczono nagrania, rozpoczęto identyfikację pokrzywdzonych i sprawcy oraz zatrzymano 54-letniego mężczyznę. Postępowanie prowadzone jest w kierunku przestępstwa z nienawiści" – dodał.
Minister sprawiedliwości ocenił, że "państwo reaguje stanowczo". "Każda osoba – niezależnie od narodowości, pochodzenia czy wyznania – ma prawo do bezpieczeństwa i poszanowania swojej godności. Sprawa jest w toku" – zakończył.
Czytaj też:
"Pamiętajmy, by reagować". Bosak: To zło, niezależnie od kontekstu Czytaj też:
"Wszyscy won!". Zajączkowska-Hernik odpowiada na insynuacje Gasiuk-Pihowicz
