Krzysztof Bosak, wicemarszałek Sejmu i współlider Konfederacji, skomentował rozłam w PiS.
Bosak skomentował rozłam w PiS. Zamieścił obszerny wpis
"Ręce opadają, gdy się patrzy na poziom mitologizacji różnych rzeczy w debacie o PiS. Ani ci, co zostali nie byli i nie są radykalni w jakimkolwiek aspekcie, ani ci, co wyszli nie byli szczególnie bardziej sprawni czy rozwojowi" – ocenił w obszernym wpisie na platformie X.
Wicemarszałek Sejmu przestrzegł przed takimi stereotypami.
"One są potrzebne dziennikarzom (żeby żonglować prostymi teoriami) i liderom (żeby polaryzować grupy wyborców po czytelnych liniach), natomiast nie służą prawdzie i nie służą Polsce" – ocenił.
Lider Konfederacji "podrzuca kilka tropów"
Krzysztof Bosak – jak to określił – podrzucił kilka tropów.
"Po pierwsze – rozwój: sprawdźcie punkt po punkcie, ile celów ze Strategii Odpowiedzialnego Rozwoju zostało zrealizowane. Na tej podstawie oceniajcie kompetencje, skuteczność, przydatność wizji" – napisał.
Jako drugi punkt wymienił radykalizm. "Sprawdźcie czy po tym radykalizmie w jakiejkolwiek kwestii są ślady w decyzjach i prawie. Ile było przypadków faktycznej odmowy poparcia czy zablokowania czegokolwiek, a ile milczenia, ukrywania, oportunizmu, rozwadniania czy wręcz działania w kierunku przeciwnym do deklarowanego? Te osoby, które coś faktycznie blokowały są obecnie niemal bez wyjątku poza oboma frakcjami, dawno temu na aucie. Czy współudział w czymś złym i werbalne potępienie to »radykalizm«? Naprawdę?" – dopytuje współlider Konfederacji.
Trzecia sprawa, na którą zwrócił uwagę, są finanse i podatki.
"Sprawdźcie kto naprawdę uszczelniał system podatkowy, gdzie są ci ludzie, co mówią i myślą o byłym premierze i o »naczelniku«, i o ich kompetencjach" – napisał.
Jako jeszcze inny temat przywołał tzw. kamienie milowe i kapitulację w sprawie KPO, w tym – jak napisał – "rozwalenie sądownictwa spełnieniem ultimatum Brukseli, że sędziowie mogą się kwestionować nawzajem".
"Sprawdźcie ile osób w obu frakcjach o tym wiedziało, gdy zapadały te absolutnie katastrofalne i niszczące rozwój Polski ustalenia. I jaką miały postawę" – stwierdził.
Krzysztof Bosak stwierdził, że można by długo tak wymieniać.
"W polityce propaganda i rzeczywistość to często dwa różne światy"
"To nie jest wpis za kimś lub przeciw komuś. Sensowni ludzie są w prawie każdej frakcji i w prawie każdej partii. Szkodliwi niestety także. Po prostu chcę was przestrzec przed łatwymi stereotypami. I zachęcić do zapamiętywania kto naprawdę podejmował różne decyzje i jakie były ich skutki" – zaznaczył.
Współlider Konfederacji ocenił, że w polityce propaganda i rzeczywistość to często dwa różne światy.
„Ludzie pożyteczni, o nieocenionej wartości, pozostają niedocenieni w cieniu. Na plan pierwszy wysuwają się różni pozoranci, a media chętnie się karmią sensacją, intrygami i plotką” – dodał.
W ocenie Krzysztofa Bosaka "prawdziwy patriota powinien tym gardzić, a nie tym się karmić".
"I docierać do konkretów, do szczegółu, do prawdy. Bo inaczej nic nie będzie rozumiał, a liderzy będą go lepić niczym plastelinę w swoich rozgrywkach" – wskazał.
Bosak: Boli mnie, że to działa tak łatwo
Krzysztof Bosak dodał, że boli go to, że to działa tak łatwo.
"Nie ufajcie politykom. Wszystko sprawdzajcie. Bądźcie ostrożni. Wymagajcie. Rozliczajcie. Tylko w ten sposób coś będzie zmieniać się na lepsze. Naiwny wyborca i niedoinformowany komentator są współwinni deprawacji polityków i bezkarności elit" – podkreślił wicemarszałek Sejmu.
Czytaj też:
Wypisał się ze stowarzyszenia Morawieckiego. Teraz apeluje do polityków Czytaj też:
"Kaczyński nie będzie ułatwiał". Bosak: Morawiecki potrzebuje być wyrzuconym z PiS
