W piątek rano Rządowe Centrum Bezpieczeństwa rozesłało do Polaków SMS-y z zachętą do pobrania cyfrowej wersji przygotowanego przez MSWiA "Poradnika bezpieczeństwa", który zawiera podstawowe informacje dotyczące postępowania w sytuacjach kryzysowych.
Po kliknięciu we wskazany w wiadomości link część użytkowników zobaczyła komunikat o błędzie. Problemy z działaniem witryny odnotował serwis Downdetector, monitorujący awarie usług internetowych. – To przejściowe problemy, związane z dużą liczbą wejść na strony, bez żadnych problemów technicznych – wyjaśnił w rozmowie z PAP dyrektor biura komunikacji Ministerstwa Cyfryzacji Marek Gieorgica.
Alert RCB miał związek z incydentem, do którego doszło w nocy ze środy na czwartek. Rosyjska rakieta manewrująca Ch-101 przekroczyła polską przestrzeń powietrzną. Pocisk spadł w terenie niezabudowanym w okolicach wsi Tarnawa-Kolonia, około 100 kilometrów od granicy polsko-ukraińskiej. Mieszkańcy województwa lubelskiego usłyszeli syreny alarmowe. Nie otrzymali za to alertu RCB z wyjaśnieniem całej sytuacji.
Zandberg do Gałeckiej: To elementarz
"Najpierw spóźnione informacje dla ludności o przyczynie alarmu, teraz nerwowa rozsyłka milionów smsów z linkiem, która kładzie serwisy rządowe. Wszystko w 24 godziny. A może jednak ministrem spraw wewnętrznych powinien być ktoś, kto ogarnia?" – napisał na platformie X Adrian Zandberg, poseł i współprzewodniczący partii Razem.
Do jego wpisu odniosła się rzecznik Ministerstwa Spraw Wewnętrznych i Administracji. "Trudno poważnie traktować ten zarzut. Poradnik Bezpieczeństwa od miesięcy jest dostępny w internecie, a jego papierowa wersja została rozesłana do gospodarstw domowych na przełomie ubiegłego i tego roku. Zanim zacznie Pan krytykować warto najpierw sprawdzić fakty. A czy Pan się już zapoznał z Poradnikiem?" – zapytała Karolina Gałecka.
"Czy Pani nadal nie rozumie problemu, pani rzecznik? Nie rozsyła się milionów SMS z linkiem bez przygotowania infrastruktury na przyjęcie ruchu. To elementarz. O wcześniejszych komunikatach, że w alertach RCB nigdy nie będzie linków i że takie linki to scam, nawet nie wspominam" – odpowiedział Zandberg.
Czytaj też:
Pytania po incydencie z rakietą. Posłowie od Morawieckiego z kontrolą w RCB Czytaj też:
Ekspert punktuje działania rządu: Mam nadzieję, że ktoś stuknie się w czoło
