Donald Tusk opublikował na platformie X nietypową relację z wizyty na Międzynarodowym Salonie Przemysłu Obronnego w Kielcach. – Jadę właśnie do Kielc. To dzisiaj najbezpieczniejsze i najważniejsze miasto na świecie. A dlaczego? Zaraz zobaczycie! – powiedział.
Chwilę później na ekranie pojawiła się migawka sprzętu wojskowego, a w tle słychać było wygenerowaną przez AI piosenkę: "To wina Tuska, nie znalazłem jeszcze pracy. To wina Tuska, spadła mi kanapeczka z tacy. To wina Tuska, szybka mi w telefonie pękła...". "Wina Tuska!" – podpisał post premier.
Tusk zapowiedział "polskiego Starlinka"
Donald Tusk zapowiedział na targach w Kielcach powstanie polskiego odpowiednika satelitarnego systemu Starlink. Spółka ICEYE i Polska Grupa Zbrojeniowa podpisały list intencyjny w tej sprawie. System wojskowej łączności satelitarnej ma powstać do 2030 r.
– To nie jest mrzonka. Tak, to jest marzenie, to jest wyzwanie, ale to nie jest mrzonka. Powiedzieliśmy sobie, że finałem tego procesu, który dzisiaj się zaczął, może być i będzie polski Starlink – powiedział premier.
– Bez łączności nie ma czego szukać na nowoczesnym polu walki. (...) Mamy ludzi utalentowanych, zdeterminowanych, a państwo polskie jest dobrze zorganizowane i w tej kwestii jest państwem wiodącym. Polska może stać się przykładem i takim państwem wiodącym dla całej Europy na rzecz budowy autonomii, prawdziwej suwerenności – podkreślił.
– Powiem wprost: polskie i europejskie bezpieczeństwo nie może zależeć od kaprysu jednego człowieka. A bez własnej łączności satelitarnej nie można mówić o pełnym bezpieczeństwie. Dlatego stawiamy sobie to zadanie – wskazał Tusk. Zapewne nawiązał w ten sposób do gróźb Elona Muska pod adresem Ukrainy, że zawsze może wyłączyć system łączności, a także niedawnych zawirowań, gdy SpaceX początkowo miało wykluczyć Polskę z programu, ale ostatecznie ta decyzja została cofnięta.
Czytaj też:
Incydent na targach w Kielcach. Zatrzymano dwie młode kobiety
