"Uwaga. W związku z aktywnością odrzutowych bezzałogowych statków powietrznych Federacji Rosyjskiej, wykonujących uderzenia na terytorium Ukrainy, rozpoczęło się operowanie lotnictwa wojskowego w polskiej przestrzeni powietrznej" – poinformowało tuż przed godziną 3:00 w nocy Dowództwo Operacyjne Rodzajów Sił Zbrojnych.
"Zgodnie z obowiązującymi procedurami Dowództwo Operacyjne RSZ, poprzez Centrum Operacji Powietrznych – Dowództwo Komponentu Powietrznego, uruchomiło niezbędne siły i środki pozostające w jego dyspozycji. Naziemne systemy obrony powietrznej oraz rozpoznania radiolokacyjnego osiągnęły stan gotowości" – podano.
Wojsko Polskie poderwało myśliwce. "Działania prewencyjne"
Wojsko podkreśliło, że działania mają charakter prewencyjny i są ukierunkowane na zabezpieczenie przestrzeni powietrznej oraz jej ochronę, zwłaszcza w rejonach przyległych do zagrożonych obszarów.
Dowództwo oświadczyło, że monitoruje bieżącą sytuację, a podległe siły i środki pozostają w gotowości do natychmiastowej reakcji.
W nocy Rosja zaatakowała Ukrainę. Alert RCB w Polsce
Rządowe Centrum Bezpieczeństwa rozesłało do mieszkańców województwa lubelskiego i podkarpackiego alert o treści: "Rosyjski atak powietrzny na terenie Ukrainy. Sytuacja jest monitorowana. W przestrzeni RP operuje polskie lotnictwo. Śledź komunikaty".
Przed godziną 4:00 RCB poinformowało, że atak się zakończył. "Brak zagrożenia na terytorium RP. Śledź komunikaty" – napisano.
Co robić, gdy słychać syreny?
Wiceszef MON Cezary Tomczyk pytany w poniedziałek (14 września) o alerty RCB, które w trakcie ataków na Ukrainę otrzymują mieszkańcy woj. lubelskiego i podkarpackiego, wyjaśnił, że są to komunikaty ostrzegawcze.
– Natomiast jeżeli wyją syreny, jeżeli to jest alarm bombowy i to jest zagrożenie z powietrza, w takiej sytuacji każdy powinien udać się w bezpieczne miejsce (...). To jest garaż, piwnica, ale to jest też miejsce we własnym mieszkaniu, które nie ma okien, tak żebyśmy nie narazili się na ewentualne odłamki – tłumaczył polityk KO.
Czytaj też:
Gen. Polko: Niewiele brakowało, aby polski samolot strącił ukraińskiego MiG-a
