W poniedziałek tygodnik "Newsweek" opublikował artykuł dotyczący pozycji europoseła Adama Bielana w Prawie i Sprawiedliwości. Dziennikarka opisała kulisy jego działalności na prawicy, relacje z Jarosławem Kaczyńskim oraz kontrowersje związane z ujawnieniem spotkania Władysława Kosiniaka-Kamysza z Donaldem Trumpem. Według tygodnika w ostatnim czasie pozycja Bielana w PiS miała osłabnąć, a jego działania dotyczące kontaktów z amerykańską administracją wywołać niezadowolenie zarówno w partii, jak i w otoczeniu prezydenta USA.
Na publikację zareagował osobiście Jarosław Kaczyński, który zdecydowanie zaprzeczył sugestiom dotyczącym konfliktu z europosłem.
Kaczyński: Próba sugerowania konfliktu jest kłamstwem
Prezes PiS zamieścił na platformie X wpis, w którym nie tylko zdementował doniesienia tygodnika, ale również publicznie wyraził uznanie dla działalności Adama Bielana. "Adam Bielan to bardzo sprawny i doświadczony polityk. Próba sugerowania, iż jest ze mną w jakimkolwiek konflikcie, jest kłamstwem" – napisał Jarosław Kaczyński.
W dalszej części wpisu podkreślił znaczenie europosła w strukturach ugrupowania, szczególnie w obszarze współpracy ze Stanami Zjednoczonymi. "Europoseł Adam Bielan odgrywa niezwykle pozytywną rolę w PiS, zwłaszcza w kontekście relacji polsko-amerykańskich" – zaznaczył.
Na zakończenie prezes PiS skierował uszczypliwość pod adresem redakcji, zarzucając jej opieranie się na niewiarygodnych informacjach. "Ewidentnie 'Newsweek' powinien albo zmienić informatorów, albo zmienić dziedzinę, którą próbuje opisywać" – stwierdził Kaczyński.
"Newsweek" o problemach Bielana. W tle spotkanie z Trumpem
Artykuł "Newsweeka" koncentruje się na politycznej pozycji Adama Bielana oraz jego roli w ujawnieniu informacji o spotkaniu Władysława Kosiniaka-Kamysza z Donaldem Trumpem, do którego doszło w marcu 2026 roku.
Według tygodnika europoseł chciał w ten sposób pokazać Kaczyńskiemu, że nadal pozostaje politykiem dysponującym istotnymi kontaktami w Stanach Zjednoczonych i mogącym odgrywać ważną rolę w działaniach PiS. Dziennikarka sugeruje, że ujawnienie spotkania miało służyć również pokazaniu możliwości nawiązania współpracy z szefem PSL i ewentualnego osłabienia koalicji rządzącej.
W artykule przytoczono wypowiedzi anonimowych polityków, którzy przekonują, że Bielan jest ostatnio wyjątkowo aktywny i zabiega o utrzymanie swojej pozycji. Tygodnik zwraca również uwagę na zmiany personalne w europejskich strukturach PiS. Bielan stracił stanowisko przewodniczącego delegacji ugrupowania w Parlamencie Europejskim na rzecz Beaty Szydło, jednocześnie obejmując funkcję szefa Europejskiej Partii Konserwatystów i Reformatorów.
Rozmówcy "Newsweeka" oceniają, że nowe stanowisko daje mu prestiż, ale niekoniecznie takie same możliwości polityczne jak kierowanie delegacją PiS.
Amerykanie niezadowoleni? Dziennik opisuje kulisy
Jednym z głównych wątków publikacji są domniemane reakcje amerykańskiej administracji na ujawnienie rozmowy Trumpa z Kosiniakiem-Kamyszem. Według nieoficjalnych ustaleń przytoczonych przez "Newsweek" przedstawiciele amerykańskiej dyplomacji mieli być niezadowoleni z wykorzystywania spotkania do wewnętrznych rozgrywek politycznych w Polsce. Wątek ten pojawił się również w podcaście "Stan Wyjątkowy", w którym Kamil Dziubka i Andrzej Stankiewicz omawiali reakcje na ujawnienie rozmowy. Jak przekazywali dziennikarze, ze strony amerykańskiej miał popłynąć sygnał niezadowolenia z działań Bielana.
Jednocześnie Kaczyński już wcześniej publicznie doceniał działalność europosła, choć dystansował się od sugestii, że polityk PiS mógłby wywierać naciski na Donalda Trumpa.
"Newsweek" przypomina również wieloletnią historię relacji Jarosława Kaczyńskiego i Adama Bielana.
Czytaj też:
Komisja śledcza po zmianie władzy? Ważny polityk PiS zapowiada
