Od ponad dwóch tygodni toczy się postępowanie prokuratorskie ws. skandalicznego wpisu użytkownika Twittera @kuba1kuba. W opublikowanym przez niego poście pojawiły się groźby karalne pod adresem prezesa PiS Jarosława Kaczyńskiego. Śledczy zwracają się z prośbą do administratorów Twittera o udostępnienie jego danych.
Ustalić tożsamość osoby, która jest autorem tego wpisu na zlecenie prokuratury próbuje również wydział dochodzeniowo-śledczy Komendy Stołecznej Policji.
"Miałem tego nie pisać, ale napiszę. Kaczyńskiego trzeba będzie zabić" – taki kontrowersyjny wpis na Twitterze opublikował @kuba1kuba. Dziennikarz Piotr Cywiński zaapelował wówczas do Prokuratora Generalnego, aby zainteresował się sprawą.
Twitter słynie z tego, że niechętnie udostępnia policji dane swoich użytkowników, ale w tej sytuacji może się to udać, ponieważ groźba dotyczyła jednej, konkretnej, wskazanej z imienia i nazwiska osoby, co jest istotne z punktu widzenia amerykańskiego systemu prawnego.
mp
fot. Twitter
rmf24.pl/dorzeczy.pl
