Kryzys na granicy. Unijna komisarz chce sprawdzić sytuację na miejscu

Kryzys na granicy. Unijna komisarz chce sprawdzić sytuację na miejscu

Dodano: 29
Ogrodzenie na polsko-białoruskiej granicy
Ogrodzenie na polsko-białoruskiej granicy / Źródło: Ministerstwo Obrony Narodowej
Komisarz UE. do spraw wewnętrznych Ylva Johansson chce przyjechać do Polski i sprawdzić, jak wygląda sytuacja na polsko-białoruskim pasie granicznym.

Od 2 września w przygranicznym pasie z Białorusią obowiązuje stan wyjątkowy, który obejmuje 183 miejscowości. Został wprowadzony na 30 dni na mocy rozporządzenia prezydenta Andrzeja Dudy, wydanego na wniosek rządu. Sytuacja ma związek z koczującymi przy granicy wschodniej migrantami, których zwożą tam białoruskie służby. W niedzielę po południu Straż Graniczna poinformowała o odnalezieniu zwłok trzech osób na terenie przygranicznym z Białorusią. Osoby te zmarły najprawdopodobniej z powodu wychłodzenia.

Ylva Johansson chce przyjechać do Polski

Rzecznik Komisji Europejskiej poinformował, że komisarz Ylva Johansson chce przyjechać do Polski i na miejscu zobaczyć, jak wygląda sytuacja na polsko-białoruskiej granicy. Komisarz Unii Europejskiej do spraw wewnętrznych będzie jutro rozmawiać z ministrem spraw wewnętrznych Mariuszem Kamińskim. Unijna urzędnik ma wyrazić swój niepokój w związku z kryzysem na granicy Polski z Białorusią.

Unijna komisarz ma być również zaniepokojona brakiem przejrzystości w działaniach polskich władz i brakiem informacji nt. tego, co dzieje się w strefie przygranicznej – przekazała korespondentka RMF FM Katarzyna Szymańska-Borginon.

Kamiński: Sekcja zwłok będzie niezwykle drobiazgowa

Szef MSWiA Mariusz Kamiński przekazał, że imigrant, który zmarł przy granicy, miał zażyć pigułkę, którą otrzymał od białoruskiego żołnierza. – Sekcja zwłok będzie niezwykle drobiazgowa – zapowiedział szef MSWiA. – Nie wchodząc w szczegóły i nie przesądzając niczego, ale są pewne okoliczności, które będą bardzo starannie analizowane w związku z wypowiedziami i informacjami przekazanymi nam przez tych dwóch obywateli Iraku, którzy towarzyszy denatowi, które powodują, że sekcja zwłok będzie niezwykle drobiazgowa i zarządzono badania w wielu różnych kierunkach, także badania toksykologiczne – podkreślił.

Minister został zapytany wprost, czy jego zdaniem władze Białorusi podtruwają imigrantów.

– Nie chcę przesądzać, ale rzeczywiście ci dwaj uchodźcy, którzy towarzyszyli denatowi, przekazali informację, które wymagają weryfikacji na temat zażycia przez zmarłego pigułki, jaką miał otrzymać od żołnierza białoruskiego, która miała mu pomóc w sytuacji, kiedy będzie mu zimno i będzie wyczerpany – stwierdził Kamiński podczas rozmowy z dziennikarzami.

Czytaj też:
"Agresja Łukaszenki". Unijna komisarz broni Polski
Czytaj też:
Czy Frontex wesprze Straż Graniczną? "Nie widzę przeszkód"

Źródło: RMF FM
 29
Czytaj także