Zandberg: Uwierzę, jak zobaczę

Zandberg: Uwierzę, jak zobaczę

Dodano: 
Poseł Lewicy Adrian Zandberg
Poseł Lewicy Adrian Zandberg / Źródło: PAP / Leszek Szymański
Dotacja i pożyczka z Funduszu Odbudowy na Krajowy Plan Odbudowy były przedmiotem rozmowy z Adrianem Zandbergiem.

W piątek rzecznik prasowy rządu Piotr Müller poinformował o osiągnięciu porozumienia dotyczącego umowy między Polską a KE w sprawie KPO. – Zarówno zespół ze strony Polski, jak i zespól, który został stworzony przez przewodniczącą KE doszły do porozumienia w zakresie treści kamieni milowych i te zaproponowane przez obie strony treści kamieni milowych zostały właśnie przekazane do dalszej procedury, już takiej finalnej, formalnej akceptacji przez KE – przekazał na konferencji prasowej Müller.

Wiadomości podane przez rzecznika rządu potwierdził minister rozwoju i technologii Waldemar Buda.

Zandberg: Polska potrzebuje tych środków

Podczas rozmowy z Polsat News o komentarz do sprawy został poproszony Adrian Zandberg z Lewicy.

– Uwierzę, jak zobaczę, bo dotychczas takich zapowiedzi były już dziesiątki i żadne z nich się póki co, nie zmaterializowały. Myślę, że na razie jest kłopot wewnątrz obozu rządzącego, bo ten obóz niespecjalnie potrafi się sam ze sobą dogadać w wydawałoby się, oczywistej kwestii, która tak naprawdę powinna być przedmiotem sporu wewnątrz partii. Polska bardzo potrzebuje tych środków, także dlatego, że to są środki, które napłynęły do Polski w formie euro, w związku z czym stabilizowałyby naszą gospodarkę – stwierdził Adrian Zandberg.

Polityk partii Razem nawiązał w tym kontekście do sporu wokół reformy wymiaru sprawiedliwości.

– Moim zdaniem te wszystkie prawicowe szarpaniny ze strony sądownictwa, one były groźne już wcześniej, a w tym momencie mają bardzo przykre konsekwencje ekonomiczne dla Polski. Chociażby dlatego, ze względu na myślenie w kwestii racji stanu. Obóz rządzący powinien się po prostu cofnąć. Wydaję mi się to oczywiste, jak i dla większości Polaków, którzy jasno mówią w badaniach społecznych, kiedy są o to pytani, że Polska potrzebuje europejskich pieniędzy. Rząd tym momencie ponosi pełną odpowiedzialność za to, że te pieniądze do Polski nie trafiły – powiedział poseł Lewicy.

Dotacja i pożyczka z Funduszu Odbudowy na Krajowy Plan Odbudowy

Przypomnijmy, że rządzący przesłali do Brukseli Krajowy Plan Odbudowy na początku maja ubiegłego roku. Opracowanie KPO było konieczne, aby Polska mogła sięgnąć po pożyczkę z Funduszu Odbudowy UE, powołanego w związku ze sprawą koronawirusa.

Największą częścią Funduszu Odbudowy jest Instrument na rzecz Odbudowy i Zwiększania Odporności. W ramach tego pakietu Polska ma otrzymać łącznie 58,1 mld euro – prawie 23,9 mld euro w formie dotacji oraz 34,2 mld euro w pożyczkach. Czas na wykorzystanie tych pieniędzy rząd ma do 2026 roku.

Jednak Komisja Europejska zablokowała wypłatę pieniędzy z powodu obaw dotyczących braku przestrzegania praworządności w Polsce.

Politycy obozu władzy twierdzą, iż zablokowanie wypłat z KPO to efekt politycznych rozgrywek pomiędzy Warszawą a Brukselą oraz chęci wymuszenia na polskim rządzie oczekiwanych przez kierownictwo UE zmian w sądownictwie.

– Kwestionowanie prymatu prawa unijnego nad krajowym blokuje wypłatę 57 mld euro z funduszu odbudowy – stwierdził wprost unijny komisarz Paolo Gentolini podczas posiedzenia Komisji Ekonomiczno-Budżetowej Parlamentu Europejskiego we wrześniu ub. roku.

Czytaj też:
Ziobro przypomina główne zastrzeżenia do prezydenckiego projektu nowelizacji ustawy o SN
Czytaj też:
"Tak być nie może". W reakcji na inflację poseł chce zwiększenia wydatków
Czytaj też:
Orzeł: KE nie pomaga. Widać, że chce, by doszło do konfliktu Polaków z Ukraińcami

Źródło: 300 Polityka / Polsat News/ DoRzeczy.pl / Twitter
 0
Czytaj także