OpinieKorekta, nie rewolucja. I ludzie sprawdzeni w boju

Korekta, nie rewolucja. I ludzie sprawdzeni w boju

Premier Mateusz Morawiecki podczas ogłaszania składu rządu
Premier Mateusz Morawiecki podczas ogłaszania składu rządu / Źródło: PAP / Mateusz Marek
Dodano 89
Premier Mateusz Morawiecki przedstawił skład rządu. Co z niego wynika? To, co rzuca się na pierwszy rzut oka, to fakt, że większość nowych ministrów to osoby, które sprawdziły się już w rządzie lub administracji. Nic dziwnego. W końcu prezes PiS Jarosław Kaczyński podkreślił, że jest to w dużej mierze "rząd kontynuacji dobrej zmiany".

Trzon rządu się nie zmienił. Nic dziwnego. Prawo i Sprawiedliwość obiecywało w kampanii kontynuację "dobrej zmiany". I m.in. za to otrzymało ponad osiem milionów głosów. Nowy gabinet premiera Mateusza Morawieckiego sprawia także wrażenie nieco bardziej autorskiego, a może i miejscami eksperymentalnego.

Większość nowych ministrów to osoby, które sprawdziły się już w rządzie lub administracji. Tak jest choćby z Marleną Maląg, która kierowała PFRON, a wcześniej była wicewojewodą wielkopolskim. Jak pisaliśmy już dzisiaj na DoRzeczy.pl, zostanie ona szefem Ministerstwa Rodziny, Pracy i Polityki Społecznej. Marlena Maląg była też zastępcą prezydenta Ostrowa Wielkopolskiego (2012–2014), wicestarostą ostrowskim (2015–2016). Do Sejmu kandydowała z okręgu kaliskiego. Zdobyła 25 695 głosów. Mało kto zresztą wie, że Mateusz Morawiecki był gorącym orędownikiem powołania Maląg na szefa PFRON. Teraz znalazła się w jego rządzie. Z kolei Michał Kurtyka był dobrze oceniony jako prezydent COP24 w Katowicach. Wielu komentatorów wskazywało go jako jasny punkt Zjednoczonej Prawicy, który mimo wszystko był raczej szerzej nieznany Polakom. Teraz ma szansę to zmienić.

W nowym rządzie pojawiło się też wiele osób, które współpracowały z premierem Mateuszem Morawieckim. To przykład nowego ministra finansów Tadeusza Kościńskiego i nowej minister zarządzania funduszami unijnymi Małgorzaty Jarosińskiej-Jedynak. To sprawdzeni fachowcy, którzy doskonale znają się z szefem rządu. Premier zna ich zalety oraz wie, czego się może spodziewać. Zwłaszcza, że na konferencji prasowej była mowa o nadchodzącym spowolnieniu gospodarczym. W związku z tym nie dziwi, że premier chce mieć w gospodarce pewnych ludzi.

Nowy skład rządu ma też podnieść jego sprawność. Już wcześniej "Rzeczpospolita" pisała o tym, że ma się wzmocnić Kancelaria Premiera. Tak jest w istocie. Nawet powierzchowna analiza wskazuje, że wzmocni się na pewno centrum decyzyjne (choćby poprzez dołączone sprawy europejskie). Zmiany strukturalne mają z jednej strony usprawnić prace rządu, ale z drugiej skończyć z "Polską resortową", która mimo wszystko czasami dawała o sobie znać. Warto dodać, że kilka kluczowych resortów rozwojowych jest w rękach osób, które nie są czynnymi politykami. To może być szansa na usprawnienie prac ministerstw. Szansę trzeba jednak jeszcze wykorzystać.

Kilka słów trzeba też napisać o ekologii. Już po konferencji widać, że ważnym elementem działań nowego gabinetu będzie klimat i transformacja energetyczna. Co prawda Mateusz Morawiecki wspominał o tym w kampanii, ale to docenienie pola, które staje się coraz ważniejsze. I to zarówno dla Polaków, jak i w polityce europejskiej. Czy w związku z tym będziemy świadkami "konserwatywnej" polityki ekologicznej? Niewykluczone. Do tej pory na tym polu dość pewnie czuła się lewica, która uczyniła z niego pałkę do okładania.

Wszystko wyjaśni się jednak podczas exposé premiera, który nakreśli priorytety swojego gabinetu. Wiele wskazuje na to, że Zjednoczoną Prawicę czeka trudniejsza kadencja, niż poprzednia. Zapewne podobnie sprawę widzi Mateusz Morawiecki, który postawił na sprawdzonych i lojalnych ludzi. Efekty ich pracy będzie teraz śledzić cała Polska.


Czytaj także:
Nowy minister finansów, nowy podział ministerstw. Morawiecki ogłosił skład rządu

/ Źródło: DoRzeczy
/ zma

Czytaj także

 89
  • konfederata IP
    Aż trudno uwierzyć,że premier nie widzi niekompetencji Błaszczaka, Ciaputowicza,Sasina,Emilewicz. To się żle skończy.A ten nowy minfin to skąd?/ Dziwnie wygląda.
    Dodaj odpowiedź 3 0
      Odpowiedzi: 0
    • AnalitykCOP IP
      Nie przepadam za takimi opiniami dziennikarzy, które nic nie mówią.
      Zresztą dotyczy to prawie wszystkich dziennikarzy. A po lewej stronie to już jest norma plus manipulacja. Taka zachowawcza postawa, żeby się komuś nie narazić nic nie wnosi. Taka mowa trawa.

      Przecież gołym okiem ludzie widzą, że 

      sądownictwo - leży i woła o pomstę do nieba
      szkolnictwo wyższe - leży
      edukacja - leży
      Służba zdrowia - leży i woła o pomstę do nieba
      Polonizacja mediów i kultury - leży
      Dyplomacja - leży

      A te osoby, które się "sprawdziły" w rządzie i administracji, jak twierdzi redaktor,

      moim zdaniem, ten cały swój "sukces" zawdzięczają, o IRONIO, dzięki Banasiowi, który zapełnił państwową kasę między innymi wpływami z odzyskanego VATu, a teraz go ścigają gorzej jak psa i doRzeczy rówież ma tu swój udział.

      A ci koledzy, koleżanki ministrowie, co chwalą się tymi "sukcesami" dzieląc te pieniądze, których by nie było, jakby nie Banaś, teraz wymownie milczą, jednocześnie topiąc kolegę w mediach, kunktatorsko się zachowując.
      Dodaj odpowiedź 2 3
        Odpowiedzi: 0
      • Jaroslaw IP
        Sprawdzeni jak Banaś
        Dodaj odpowiedź 3 1
          Odpowiedzi: 0
        • komitet ludowy IP
          Trybunały Dyrdymały
          Konstytvta prostytvta
          kazdy rzadzący ch*** łamie ją na swój strój!
          Dodaj odpowiedź 2 0
            Odpowiedzi: 0
          • KuKu KuKu KUKULECZKA KUKA robi GOIM w BAMBUKA IP
            MAMY DRUGIEGO....VINCENTA z..LONDYNU on juz sie zajmie........MAJTKIEM GOJOW tak ze po pkrotkim czasie powie ze PIENIADZOW NIE BYLO i..NIE MA

            youtube
            Dodaj odpowiedź 2 1
              Odpowiedzi: 0

            Czytaj także