Upokorzenie aroganta, czyli Helwecja wyrzuca Macrona z Euro
  • Ryszard CzarneckiAutor:Ryszard Czarnecki

Upokorzenie aroganta, czyli Helwecja wyrzuca Macrona z Euro

Dodano: 
Mecz Szwajcaria–Francja podczas Euro 2020
Mecz Szwajcaria–Francja podczas Euro 2020 Źródło:PAP/EPA / Daniel Mihailescu / POOL
"Biało-Czerwone" to barwy niezwyciężone | "Nie rób drugiemu, co tobie niemiłe" – mówi stare polskie powiedzenie. "Pan Bóg nierychliwy, ale sprawiedliwy" – mówi inne. Albo też: "Niósł wilk razy kilka – ponieśli i wilka". Można też to napisać innymi słowy: "Nie śmiej się dziadku z cudzego wypadku" – w domyśle: bo i Ciebie to może zaraz czekać…

Wreszcie jest powiedzenie jak najbardziej współczesne: "Karma wraca". Karma wróciła w rzeczy samej. Robiłeś brzydkie rzeczy w polityce – to dostaniesz w łeb w sporcie. Nie wiem, czy tę zależność zna Emmanuel Macron, prezydent Republiki Francuskiej, ale ten arogant – czy to cecha osobista czy raczej narodowa? – bez przerwy pouczający i wychowujący, a to Polaków, a to Amerykanów i inne nacje i zawsze wszystko wiedzący lepiej, mający się za "metr z Sevres" moralności i europejskości, dostał właśnie zapłatę od Opatrzności czy też losu, jak kto woli.

Szwajcaria wyeliminowała Francję

Wykonawcami tej zemsty niebios – jakże słodkiej dla tych nacji, które wcześniej Macron stawiał do kąta, reedukował, wychowywał, resocjalizował i uczył jeść nożem i widelcem (o, pardon, Monsieur Macron, to akurat my, Polacy przekazaliśmy Wam kaganek cywilizacyjno-kulinarnej oświaty w postaci widelców w II połowie XVII wieku) – byli Helweci. Rzecz się działa na Euro 2020, które wbrew mylącej nazwie odbywa się w roku 2021. Rodacy Wilhelma Tella tym razem nie strzelali z łuku, tylko strzelali do francuskiej bramki i to bardzo skutecznie, bo aż… osiem razy! Oczywiście z rzutami karnymi włącznie, bo w walce o awans do najlepszej "ósemki" mistrzostw Europy Szwajcaria wyeliminowała mistrzów świata, Francję, "jedenastkami" właśnie. Rodacy Asterixa przegrywali 0-1, potem wygrywali 3-1, już byli w ogródku, już witali się z gąską, już byli jak ten indyk, który myśli o niedzieli, a tymczasem w sobotę, a raczej, mówiąc ściślej, w późny poniedziałkowy wieczór, Szwajcarzy im "łeb ucięli". Piłkarsko rzecz jasna, nie była to fizyczna dekapitacja...

Piłkarska Europa i piłkarski świat są zwykle za Dawidami, a nie Goliatami, stąd wielu kibicowało Szwajcarom z takich właśnie względów. Niemała jednak część była za dzielną Helwecją nie dlatego, że jakoś specjalnie lubi ów kraj banków, czekolady i narciarzy alpejskich, lecz dlatego, że Francja sobie "nagrabiła" swoją polityczną butą i arogancją, przeświadczeniem, że może być wobec innych narodów sędzią, prokuratorem, nauczycielem – i to łącznie, razem, w tym samym czasie.

Czarnecki: Czy to nauczy czegoś Macrona?

To była sportowa lekcja pokory. Czy to nauczy czegoś prezydenta Macrona? Wątpię. Ale pomeczowej uciechy Francuzi nie odbiorą nikomu.

W walce o ćwierćfinał na Euro 2016 ta sama Szwajcaria, też w rzutach karnych uległa… Polsce. Niestety, pod tym względem cofnęliśmy się znacznie...

Ryszard Czarnecki jest europosłem PiS, byłym wiceprzewodniczącym Parlamentu Europejskiego.

Czytaj też:
Polacy żegnają się z Euro 2020. To koniec marzeń

Źródło: DoRzeczy.pl
Czytaj także