Andrzej Duda poinformował w piątek, że podpisał rozporządzenie gwarantujące podwyżki dla polityków. Prezydent dodał, że pensje parlamentarzystów nie były urealniane od bardzo dawna.
Zgodnie z rozporządzeniem, premier i marszałkowie Sejmu oraz Senatu będą zarabiać ponad 20 tys. zł miesięcznie, a posłowie po 12 tys. zł. Wzrosną także pensje wiceministrów.
Stanowcze "nie" Konfederacji
O stanowisko Konfederacji w tej sprawie "Super Express" zapytał posła tego ugrupowania. – Mówimy temu pomysłowi stanowcze „nie” – oświadczył Grzegorz Braun.
Parlamentarzysta podkreślił, że nie ma zgody na to, aby klasa polityczna podnosiła sobie pensje w sytuacji, gdy trwa kryzys spowodowany pandemią koronawirusa. Zwrócił się też z apelem do wszystkich posłów, prezydenta Andrzeja Dudy i premiera Mateusza Morawieckiego o to, aby "zachowali zdrowy rozsądek i oprzytomnieli". – Kryzys nie jest dobrym czasem na to, aby dawać podwyżki – dodał.
Grzegorz Braun nie zgodził się z dziennikarką "Super Expressu", że na podwyżki dla polityków żaden czas nie jest dobry. – Niech rząd wprowadzi podwyżki od kolejnej kadencji. Nie powinno się wprowadzać podwyżek w trakcie kadencji! Tak jak nie powinno się zmieniać ordynacji wyborczej w okresie, gdy kadencja Sejmu trwa w najlepsze – tłumaczył.
Poseł Konfederacji stwierdził ponadto, że jeśli Prawo i Sprawiedliwość zmieni zdanie i wycofa się z tego pomysłu, to odsunie od siebie podejrzenia i wątpliwości, które od wdrożenia prezydenckiego rozporządzenia stale się piętrzą. – Przy tej okazji dodam, że podnoszenie pensji poselskich to polityczna łapówka – wskazał.
Czytaj też:
Ekspert o działaniach PiS: To nie buduje zaufania do klasy politycznejCzytaj też:
Hołownia uderza w prezydenta: Jego decyzja jest niemoralna