Ekspert: Przekaz białoruskich służb jest oparty na wzbudzaniu skrajnych emocji i odwołaniu do sowieckich mitów

Ekspert: Przekaz białoruskich służb jest oparty na wzbudzaniu skrajnych emocji i odwołaniu do sowieckich mitów

Dodano: 5
Aleksandr Łukaszenka
Aleksandr Łukaszenka / Źródło: PAP / Radek Pietruszka
Budowana jest wyraźna paralela pomiędzy III RP, a zafałszowanym obrazem II RP – pisze Michał Marek, odnosząc się do narracji służb Łukaszenki ws. kryzysu na granicy.

Sytuacja na polsko-białoruskiej granicy od kilku tygodni jest bardzo napięta. Minister spraw wewnętrznych i administracji przekazał na konferencji prasowej w poniedziałek, że na przełomie sierpnia i września doszło do 9 400 prób nielegalnego przekroczenia polskiej granicy, z czego 8 200 zostało udaremnionych przez funkcjonariuszy Straży Granicznej i żołnierzy. Mariusz Kamiński poinformował, że będzie rekomendował rządowi przedłużenie stanu wyjątkowego o 60 dni.

Rzecznik prasowy Ministra Koordynatora Służb Specjalnych Stanisław Żaryn przekazał z kolei, że ustalono już tożsamość kilkuset nielegalnych imigrantów przebywających w ośrodkach Straży Granicznej. Z przekazanych przez niego informacji wynika, że 1/4 badanych może mieć "niebezpieczne powiazania" i uczestniczyła "w praktykach niezgodnych z prawem" – mówił Żaryn. – Ustalenia dotyczące co dziesiątej osoby wskazują na możliwe powiązania z organizacjami terrorystycznymi, przestępczością kryminalną, przemytem ludzi – dodawał.

Marek: Odwołują się do sowieckich mitów

Autor monografii „Operacja Ukraina” Michał Marek zwrócił uwagę, że przekaz białoruskich ośrodków dezinformacyjnych jest wyraźnie ukierunkowany na wzbudzanie skrajnych emocji u Białorusinów i Rosjan, w oparciu o odwołania do pamięci historycznej i sowieckich mitów. Zajmujący się kwestiami dezinformacji Marek nie ma też wątpliwości, że służby białoruskie kooperują w tym zakresie ze służbami rosyjskimi.

„Budowana jest wyraźna paralela pomiędzy III RP, a zafałszowanym obrazem II RP. Wpisuje się to w kontekst niedawnych działań na kierunku historycznym (17.09). Budowany jest obraz III RP jako »faszystowskiego reżimu«, który podobnie jak II RP stanowiła »siłę zła«" – pisze Marek.

Marek zwrócił uwagę, że białoruskie przekazy propagandowe przedstawiają miejscowych Polaków, których spotkali na swej drodze migranci, niemal jak „hitlerowskich kolaborantów” lub "polskich obszarników", którzy nie tylko nie udzielili odpowiedniej pomocy uciekinierom, ale także donieśli o nich służbom.

"Obiekt atakowany kreuje się na stronę odpowiedzialną za kryzys"

„Jak twierdzi białoruski aparat propagandowy, polscy funkcjonariusze mieli natychmiast wypędzić migrantów z domu lokalnych mieszkańców, »boso pognać w stronę granicy« i »bić« kobietę, która później zmarła. Obraz kreowany przez BY i RU kanały kreuje kontrast pomiędzy siłą »zła« i »dobra«”– alarmuje Marek.

„Podobnie jak czyniono to na kierunku historycznym – IIRP kreowano na »siłę zła”, którą "dla dobra ludzkości" pokonał ZSRS. Dziś IIIRP »przeciwstawia« się »dobru« – białoruskim służbom, które starają się »pomóc” migrantom” – zwraca uwagę.

Marek wskazuje też, że służby białoruskie mocno tuszują własną odpowiedzialność za kryzys na granicy, kreując Polskę jako stronę prowokującą.

twittertwittertwitter

Wstrząsające dowody

Przypomnijmy, że polskie służby dotarły do informacji, że jeden z nielegalnych imigrantów to obywatel Iraku Husham M. H., który miał kontaktować się z bojownikiem tzw. Państwa Islamskiego. Żaryn zaprezentował również zdjęcia z telefonu obywatela Afganistanu – Yousufi H., na których było widać egzekucje oraz ciała zamordowanych osób.

Pokazano także liczne dowody na związki zatrzymanych osób z Rosją.

Inne ujawnione dowody to m.in. zdjęcia wskazujące na przynależność do ruchów paramilitarnych czy organizacji terrorystycznych, a także materiały o charakterze pedofilskim i zoofilskim.

Kryzys na granicy z Białorusią

Stan wyjątkowy obowiązuje od 2 września w pasie przygranicznym z Białorusią i obejmuje 183 miejscowości. Został wprowadzony na 30 dni na mocy rozporządzenia prezydenta Andrzeja Dudy, wydanego na wniosek rządu. Sprawa ma związek z koczującymi przy granicy migrantami, których zwożą tam białoruskie służby. Do pomocy funkcjonariuszom SG skierowano żołnierzy.

Czytaj też:
Szokujące ustalenia nt. nielegalnych imigrantów. Ostra reakcja Brudzińskiego
Czytaj też:
Ziemkiewicz: Najlepszą obroną przed propagandą jest zdawać sobie z niej sprawę

Źródło: Twitter / DoRzeczy.pl
 5
Czytaj także