Prezydent Duda: Ponosimy odpowiedzialność za strzeżenie granicy

Prezydent Duda: Ponosimy odpowiedzialność za strzeżenie granicy

Dodano: 4
Andrzej Duda, prezydent
Andrzej Duda, prezydent / Źródło: PAP / Radek Pietruszka
Prezydent Duda podkreślił, że straż graniczna broni nie tylko Polski, ale także całą Unię Europejską przed nielegalną migracją. – To jest także granica europejskiego bezpieczeństwa – powiedział podczas konferencji prasowej.

We wtorek, na zaproszenie prezydenta Andrzeja Dudy i Agaty Kornhauser-Dudy, Polskę odwiedziła para prezydencka Austrii: Alexander Van der Bellen i Doris Schmidauer.

Po ceremonii powitania politycy spotkali się w Sali Białej im. Lecha Kaczyńskiego. Następnie Andrzej Duda i Alexander Van der Bellen rozmawiali „w cztery oczy”. Po spotkaniu obaj przywódcy przewodzili rozmowom delegacji obu państw, by następnie odpowiedzieć na pytania dziennikarzy podczas konferencji prasowej.

Kryzys na granicy

Jednym z tematów spotkania z mediami była sytuacja na granicy polsko-białoruskiej. Niedawno Sejm zgodził się przedłużyć obowiązujący tam stan wyjątkowy, jednak przed głosowaniem nie obyło się bez gorących emocji.

Andrzej Duda podkreślił, że polscy funkcjonariusze służby granicznej stoją przed ogromnym wyzwaniem. Prezydent chwalił ich profesjonalizm oraz zaangażowanie.

– My ponosimy odpowiedzialność za strzeżenie granicy, bo to nie jest granica tylko Rzeczypospolitej Polskiej, to jest także granica Unii Europejskiej. To jest granica strefy Schengen. To jest w związku z tym także granica europejskiego bezpieczeństwa – stwierdził.

– Wywiązujemy się ze swojego zadania najlepiej jak to jest tylko możliwe. Mamy bardzo dobrze funkcjonującą straż graniczną, bardzo dobrze wyposażoną i dzięki temu możemy tej granicy pilnować w sposób skuteczny. Realizujemy to. Chcieliśmy przekazać pomoc humanitarną dla tych migrantów. Niestety strona białoruska nie przepuściła na Białoruś tej pomocy humanitarnej – dodał.

Spór z UE

Prezydent odniósł się także do sporu Polski z Unią Europejską dotyczącą reformy sądownictwa oraz samorządowych uchwał sprzeciwiających się ideologii LGBT. Andrzej Duda wskazał, że jego źródłem są "polityczne tarcia", a nie "problemy, które byłyby związane z Unią Europejską jako taką".

– To są problemy, które wynikają z tarć politycznych z poszczególnymi politykami z innych krajów naszej wspólnoty. Jak również z politykami, którzy dzisiaj są członkami Komisji Europejskiej czy też reprezentują swoje frakcje w Parlamencie Europejskim. To nie są nowe różnice. Są przede wszystkim różnicami ideologicznymi – ocenił prezydent.

Czytaj też:
Stan wyjątkowy na granicy. Prezydent podjął decyzję
Czytaj też:
Podwyżki dla prezydenta i samorządowców. Andrzej Duda podjął decyzję

Źródło: 300polityka.pl
 4
Czytaj także