Lisicki mocno o polskim rządzie: To "doskonały” sposób uprawiania polityki

Lisicki mocno o polskim rządzie: To "doskonały” sposób uprawiania polityki

Dodano: 4
Paweł Lisicki na konferencji „Ideologia LGBT – ochrona prawna rodziny”
Paweł Lisicki na konferencji „Ideologia LGBT – ochrona prawna rodziny” / Źródło: DoRzeczy / Piotr Woźniakiewicz
Redaktor naczelny "Do Rzeczy" zauważa, że dotychczasowy brak obowiązku szczepień to efekt presji ze strony polskiego społeczeństwa konserwatywnego.

Od środy obowiązują bardziej restrykcyjne limity osób m.in. w kościołach, obiektach sportowych, kinach, centrach handlowych czy teatrach. Osoby podróżujące spoza strefy Schengen będą zobowiązane do odbycia 14-dniowej kwarantanny, chyba, że są w pełni zaszczepione.

W przepisach dotyczących zasad sprawowania kultu religijnego zawarto rozwiązanie, które ogranicza liczbę wiernych do 50 proc. maksymalnego obłożenia danej świątyni. O tych rozwiązaniach oraz spodziewanej reakcji na niepolskiego duchowieństwa dyskutowali w programie „Ja, Katolik. Extra” redaktor naczelny "Do Rzeczy" Paweł Lisicki, Krystian Kratiuk, redaktor naczelny PCh24.pl oraz pisarz i publicysta Grzegorz Górny.

Polityka rządu

Lisicki ironicznie stwierdził, że chwali premiera Morawieckiego i ministra zdrowia Niedzielskiego za wydawanie rozporządzeń, "które na szczęście są niewykonalne". Dodał, że taki sposób uprawiania polskiej polityki można określić za pomocą przysłowia: "Panu Bogu świeczkę i diabłu ogarek".

Redaktor i pisarz wskazał także, że to dzięki wyraźnemu sprzeciwowi katolickiej części społeczeństwa, w Polsce nie wprowadzono rozwiązań, które zmuszałyby do przyjęcia szczepionki przeciw COVID-19.

– Na tle kompletnego szaleństwa, które ogarnęło sporą część Europy, w tym również tę naszą, to jest wielki polski sukces. No, może w mniejszym stopniu obydwu panów, o których wspomniałem, a przede wszystkim sukcesem polskiego społeczeństwa konserwatywnego, katolickiego – powiedział Paweł Lisicki.

Redaktor rozwinął swoją myśl w kolejnej wypowiedzi.

– Gdyby nie nastroje panujące w tych grupach, zdecydowanie niechętne przymusowi i które mogłyby pociągać za sobą straty polityczne dla pana premiera i pana ministra zdrowia, to oni działaliby całkiem inaczej – wskazuje Paweł Lisicki.

– Nie byłoby mowy o 50 procentach w kościele, tylko kilka osób bądź kilkanaście. Albo też znaleźlibyśmy się na tej samej drodze, co takie państwa jak Austria. To przypadek skrajny, bo nie tylko nie można tam normalnie funkcjonować, ale od lutego przygotowany jest pełen nakaz szczepień, co skutkowałoby karami grzywien w stosunku do osób, które szczepić by się nie chciały, i karą więzienia, co jest absolutnym horrorem. W środku Europy powstaje reżim sanitarny na pełną skalę a ludzie, którzy się do niego nie zastosują, będą karani więzieniem – wyjaśnił.

Czytaj też:
Lisicki: Polaków atakuje się za pomoc Żydom. Ziemkiewicz: Izrael nie ma skrupułów
Czytaj też:
Lisicki: Zachód chce dokonać radykalnej rewolucji obyczajowej

Źródło: PCh24.pl
 4
Czytaj także