– Znany z historii fakt zajęcia Moskwy przez wojsko polskie doprowadził do otwarcia tamtejszego skarbca. Tam leżał kilkudziesięciokilogramowy krzyż Iwana Groźnego ze szczerego złota – mówił Jakubiak w TVP Info.
– Zamiast ten skarbiec przejąć na rzecz Rzeczypospolitej, ówczesny dowódca powziął decyzję, że trzeba ten krzyż przetopić i rozdać najemnikom niemieckim w zamian za przysięgę, że nigdy więcej nie podniosą ręki na Rzeczpospolitą – dodał.
Według Jakubiaka "ta historia jest o tyle znamienna, że do dnia dzisiejszego Niemcy z Rosjanami zawsze dogadywali się przeciwko Rzeczypospolitej". – Nie ma na co innego liczyć, po prostu takie są fakty – podkreślił.
"To my broniliśmy im czterech liter przed państwem osmańskim"
– Moskwa z Niemcami - mówimy o Bismarcku i mówili potem Niemcy, jak już Bismarck nie żył - że Polska jest tylko takim przejściowym stanem, a tak naprawdę w ich głowach nie istnieje. Taka jest rzeczywistość – powiedział.
Według niego, nie powinniśmy się na to godzić, dlatego że "to my żeśmy im, za przeproszeniem, cztery litery bronili przed państwem osmańskim, czego skrzętnie starają się zapomnieć". – Ale i nie tylko, bo teraz bronimy ich przed uchodźcami, których nasyła Putin, czyli inaczej mówiąc ten sam car, który wtedy rozrabiał – stwierdził Jakubiak.
– Powiem szczerze, że uczmy się historii, bo tam znajdziemy wiele rozwiązań, których dzisiaj staramy się szukać – oświadczył.
Czytaj też:
Jakubiak do Tuska: Człowieku, jedź do Brukseli i nie szczuj naroduCzytaj też:
Jakubiak: Tusk dostał figę. Plecami się do niego odwrócono
Polecamy Państwu „DO RZECZY+”
Na naszych stałych Czytelników czekają: wydania tygodnika, miesięcznika, dodatkowe artykuły i nasze programy.
Zapraszamy do wypróbowania w promocji.
