"Albo ogólniki, albo sprawy drugorzędne". Prof. Domański ocenił konwencję PO

"Albo ogólniki, albo sprawy drugorzędne". Prof. Domański ocenił konwencję PO

Dodano: 2
Prof. Henryk Domański
Prof. Henryk Domański Źródło: PAP / Bartłomiej Zborowski
Socjolog z Polskiej Akademii Nauk skrytykował sobotnią konwencję Platformy Obywatelskiej. Jego zdaniem, Donald Tusk nie przedstawił żadnego oryginalnego pomysłu.

W grudniu szef Platformy Obywatelskiej zapowiedział siedem kongresów programowych, które miały "dopracować i uaktualnić ofertę programową największej partii opozycyjnej". Pierwsze z serii wydarzeń rozpoczęło się w Błoniu na Mazowszu piątek po południu, a jego kulminacja nastąpiła w sobotę 29 stycznia.

Na kongresie zorganizowanym pod hasłem "Odporna Polska" politycy PO przedstawili swoje propozycje programowe w obszarze zdrowia, bezpieczeństwa Polaków w sieci, oraz odporności państwa na sytuacje kryzysowe.

– Pandemia, ale też sytuacja na granicy, sytuacja migracyjna, ostatnie kilka a nawet kilkanaście lat, nauczył nas, nie tylko w Polsce, ale też na całym świecie, że Polityka to jest dzisiaj ciąg sytuacji trudnych do przewidzenia, sytuacji krytycznych, że nowoczesne państwo, które dało nam wszystkim poczucie bezpieczeństwa, poczucie takiego ładu, prawdziwego ładu, skuteczności w chwilach krytycznych, w momentach prawdziwego zagrożenia – mówił Tusk.

Smutna akademia

O ocenę propozycji złożonych przez byłego premiera został poproszony prof. Henryk Domański. Socjolog na antenie Polskiego Radia 24 nie szczędził słów krytyki pod adresem Platformy Obywatelskiej.

– Robiło to wrażenie takiej akademii, gdzie ludzie, którzy przemawiają patrzą gdzieś w sufit, nie mają bezpośredniego kontaktu z audytorium (...) Od PO oczekiwałoby się ożywczego podejścia. Natomiast tutaj tego nie było. Albo ogólniki, albo sprawy drugorzędne – stwierdził.

Jak wskazał, sama nazwa konwencji "Odporna Polska" może być niezrozumiała dla wielu wyborców.

– Domniemam, że chodzi o bycie odpornym na obóz Zjednoczonej Prawicy, że póki co trzeba być odpornym na niego, a w przyszłości trzeba coś z tym zrobić. Prawdopodobnie chodziło o to, że ma się to ostatecznie zmaterializować w tę odporność w pokonaniu PiS-u w najbliższych wyborach i zwycięstwie Platformy Obywatelskiej – powiedział.

Prof. Domański nie widzi również niczego oryginalnego w obietnicach złożonych podczas konwencji.

– Opozycja ma zawsze większe pole manewru, bo może wiele obiecywać. To były obietnice dotyczące albo takich rzeczy, które wydają się być drugorzędne, albo wydają się być mało zrozumiałe dla przeciętnego słuchacza – ocenił.

Czytaj też:
"Wydaje się to mało realne". Prof. Domański o postulacie opozycji
Czytaj też:
Prof. Domański: Tusk popełnia rozmaite błędy

Źródło: Polskie Radio 24
 2
Czytaj także