Terlecki: Nie ma pokoju za wszelką cenę

Terlecki: Nie ma pokoju za wszelką cenę

Dodano: 
Wicemarszałek Sejmu Ryszard Terlecki
Wicemarszałek Sejmu Ryszard Terlecki Źródło: PAP / Rafał Guz
Wicemarszałek Sejmu podkreśla konieczność twardej polityki wobec Rosji. Tymczasem Europa Zachodnia, jak stwierdza polityk, "nie rozumie sytuacji".

Doniesienia o wycofaniu części wojsk rosyjskich z granicy ukraińskiej okazały się fałszywe. Zarówno amerykański rząd, jak i NATO nie potwierdziły, że Moskwa wycofuje się z terenów przygranicznych. Co więcej, w ostatnich dniach Kreml zwiększył obecność militarną na tamtych terenach.

Z kolei na terytorium prorosyjskich republik doszło do kilku incydentów. Separatyści twierdzą, że Ukraina ostrzelała cztery miejscowości położone w "republice ludowej" Ługańska. Kijów zaprzecza tym informacjom i oskarża prorosyjskich bojowników o ostrzelanie miejscowości położonych po ukraińskiej stronie obwodu ługańskiego.

Zachód stoi niezmiennie na stanowisku, że Ukraina oraz inne państwa Europy Środkowo-Wschodniej są suwerenne i będą same decydowały o swojej przyszłości. Tymczasem Kreml domaga się gwarancji nierozszerzania NATO na byłe sowieckie republiki oraz wycofania wojsk ze wschodniej flanki Sojuszu.

Terlecki: Potrzeba twardego stanowiska

O komentarz do obecnej sytuacji na Ukrainie został poproszony Ryszard Terlecki. Polityk PiS wskazywał, że Zachód powinien podjąć zdecydowane działania wobec Moskwy. Tymczasem dzieje się odwrotnie.

– Musimy tutaj bardzo mocno i jasno mówić, że nie ma pokoju za wszelką cenę i że trzeba twardo sprzeciwiać się, jeżeli nie agresji, to także naciskom czy próbom destabilizacji państwa ukraińskiego – stwierdził wicemarszałek Sejmu w rozmowie z Michałem Rachoniem w programie „Jedziemy” TVP Info.

Jak stwierdził polityk PiS, Europa Zachodnia "nie rozumie sytuacji, nie rozumie, że bezpieczeństwo Europy zależy od bezpieczeństwa i stabilności Ukrainy".

– Tak było w czasie konfliktu tego, który miał miejsce w sprawie Krymu i Donbasu i tak trochę jest teraz. Teraz na tyle się sytuacja jednak zmieniła, że przywódcy Zachodu jakby zrozumieli powagę sytuacji. Myślę, że paradoksalnie ten kryzys wzmocnił Ukrainę, bo Ukraińcy znów doświadczyli zagrożenia rosyjskiego i są gotowi się bronić, walczyć, a po drugie, Europa, UE, NATO jakby mają świadomość powagi sytuacji i skali zagrożenia ze strony Rosji – ocenił Terlecki.

Czytaj też:
Terlecki w Kijowie: Wszystkie główne siły polityczne w Polsce są za suwerennością Ukrainy
Czytaj też:
Wizyta polskich posłów na Ukrainie. Terlecki: Celem jest wsparcie dla suwerenności tego kraju


Polecamy Państwu „DO RZECZY+”
Na naszych stałych Czytelników czekają: wydania tygodnika, miesięcznika, dodatkowe artykuły i nasze programy.

Zapraszamy do wypróbowania w promocji.


Źródło: TVP Info / 300polityka
Czytaj także