Na stanowisko przewodniczącego partii, oprócz Pełczyńskiej-Nałęcz, startuje minister klimatu i środowiska Paulina Hennig-Kloska.
"Jesteśmy ugrupowaniem współodpowiedzialnym za sprawowanie władzy w Polsce i nie możemy bagatelizować żadnych przesłanek wskazujących na możliwość naruszenia bezpieczeństwa tego procesu" – przekazał zarząd krajowy Polski 2050.
Partia podjęła decyzję o złożeniu zawiadomienia o możliwości popełnienia przestępstwa do prokuratury. "Sprawę powinna zbadać Agencja Bezpieczeństwa Wewnętrznego" – czytamy w komunikacie partii.
Pełczyńska-Nałęcz: Opozycja śmieje się, gdzie może
Polska 2050 stała się obiektem politycznych kpin w sieci. Do reakcji internautów odniosła się we wtorek na antenie Polsat News minister funduszy i polityki regionalnej Katarzyna Pełczyńska-Nałęcz.
– Powiem szczerze, że nie widzę tutaj nic śmiesznego, a że memy krążą, takie mamy czasy, że wszystko jest bardzo łatwe. To też jest takie prawo opozycji, że się śmieją, gdzie mogą – zauważyła polityk.
Jak zaznaczyła, "po głosowaniu, które w efekcie zostało w wyniku zablokowania systemu wstrzymane już pod sam koniec tego głosowania okazało się, że udział w tym głosowaniu 26 tysięcy tak jakby wejść na uprawnionych mniej niż 700 osób".
– Najprawdopodobniej – ja też bardzo ostrożnie szafuję takimi stwierdzeniami, które nie są do końca pewne – doszło do jakiejś próby ataku hakerskiego – zauważyła Pełczyńska-Nałęcz.
Spotkanie Kobosko-Tusk. Minister o jednej liście z KO
Polityk Polski 2050 skomentowała również rozmowę jej partyjnego kolegi Michała Koboski z Donaldem Tuskiem.
– Michał Kobosko spotkał się z premierem Donaldem Tuskiem i przyznał, że rozmawiał o sprawach Polski 2050. To są fakty, ja nie jestem od tego, żeby oceniać czy ferować zaufaniem, czy brakiem zaufania. Było takie spotkanie, o czym sam Michał poinformował. Też powiedział, o czym rozmawiał. Osąd czy ocenę tego faktu pozostawiam. Każdy ma prawo się spotykać i rozmawiać o tym, co uzna za stosowane – przyznała Katarzyna Pełczyńska-Nałęcz.
Jak podkreśliła, nie wyobraża sobie być na jednej liście wyborczej z Donaldem Tuskiem. – Uważam, że jedna lista nie jest dobrym rozwiązaniem dla nikogo. Byłam przeciwna bardzo konkretnie w 2023 jednej liście, bo uważałam, że nie będzie demokratycznego rządu i to się okazało prawdą. Poszliśmy oddzielnie, mamy demokratyczny rząd. Jedna lista pokazała co może przy wyborach pana prezydenta Trzaskowskiego. Ubolewam, głosowałam na niego – wyjaśniła minister.
Czytaj też:
Zwrot w sprawie wyborów w Polsce 2050. Niespodziewany ruch partiiCzytaj też:
Kompromitacja Polski 2050. Ujawniono kulisy wyborów
Polecamy Państwu „DO RZECZY+”
Na naszych stałych Czytelników czekają: wydania tygodnika, miesięcznika, dodatkowe artykuły i nasze programy.
Zapraszamy do wypróbowania w promocji.
