W ostatni piątek przewodnicząca Komisji Europejskiej Ursula von der Leyen poinformowała, że Unia Europejska uruchomi czwarty pakiet sankcji na Federację Rosyjską w związku z jej inwazją na Ukrainę. UE w dalszym ciągu chce izolować Rosję i wyczerpać zasoby, które Kreml wykorzystuje do finansowania agresji na swojego sąsiada.
– Odmówimy Rosji statusu najbardziej uprzywilejowanego kraju na naszych rynkach. Odbierze to kluczowe korzyści, z których Rosja korzysta jako członek Światowej Organizacji Handlu. Rosyjskie firmy nie będą już dłużej uprzywilejowane – zapowiedziała szefowa KE. Wspólnota chce również doprowadzić do tego, że "państwo rosyjskie i jego elity nie będą mogły wykorzystywać aktywów kryptograficznych w celu obejścia sankcji".
Żaryn o rosyjskich elitach
W sobotę Stanisław Żaryn skomentował sprawę za pomocą wpisu w serwisie społecznościowym Twitter. "Rosyjskie elity, które od lat czerpią garściami z dobrodziejstw Zachodu, zaczynają coraz lepiej rozumieć co zgotował im Kreml. Rozpętanie wojny na Ukrainie oznacza dla nich odcięcie od luksusów, do których przywykli" – napisał rzecznik ministra Mariusza Kamińskiego.
Firmy rezygnują z inwestycji w Rosji
W reakcji na rosyjską agresję na Ukrainę wiele przedsiębiorstw decyduje się wycofać z rosyjskiego rynku. Taką decyzję podjęła m.in. firma Philip Morris International Inc. Koncern przekazał, że nie będzie wprowadzać nowych produktów oraz zaprzestanie inwestycji handlowych, badawczych i produkcyjnych.
Przypomnijmy, że jedną z kluczowych restrykcji ekonomicznych nałożonych do tej pory na Rosję było częściowe odłączenie rosyjskich banków od systemu SWIFT, przez co nie mogą one realizować międzynarodowych transakcji. W efekcie tego rubel spadł na początku tego tygodnia do najniższego poziomu w historii.
Czytaj też:
"Chcę, żeby to jasno wybrzmiało". Biden o wojnie na UkrainieCzytaj też:
YouTube zablokował kanały rosyjskich mediów państwowych
