Rozłam na Kremlu? Sensacyjne słowa ambasadora Rosji w USA

Rozłam na Kremlu? Sensacyjne słowa ambasadora Rosji w USA

Dodano: 
Władimir Putin, prezydent Rosji
Władimir Putin, prezydent Rosji Źródło: PAP/EPA / MIKHAIL KLIMENTYEV / KREMLIN / SPUTNIK / POOL
Ambasador Rosji w USA zasugerował, że w związku z brakiem sukcesów na Ukrainie w najwyższych kręgach władz na Kremlu zawiązała się opozycja wobec Władimira Putina.

Podczas występu w rosyjskiej telewizji państwowej rosyjski dyplomata Anatolij Antonow zasugerował, że niektórzy w strukturach władzy Kremla są gotowi zrezygnować z dalszego prowadzenia wojny na Ukrainie, wycofać się, a nawet "pokutować”. Dyplomata jednoznacznie zastrzegł, że nie należy do tej grupy polityków.

Opozycja na Kremlu

Antonow, określany przez zachodnie media jako twardogłowy zwolennik Władimira Putina, powiedział, że Amerykanie popychają Rosję do negocjacji i stawiają pewne warunki.

– Wymieniłbym trzy z nich – powiedział. – Po pierwsze, wstrzymać działania wojskowe w ramach specjalnej operacji wojskowej. Po drugie, przenieść nasze wojska z powrotem tam, gdzie znajdowały się przed 24 lutego. Trzecie, to pokutować za wszystko, co zrobiliśmy – powiedział ambasador. Jak dodał, na Kremlu jest grupa polityków gotowych do spełnienia tych żądań.

Antonow powiedział również prezenterowi rosyjskiej telewizji państwowej Władimirowi Sołowiowowi, że pracownicy jego ambasady jednoznacznie odrzucają możliwość kapitulacji.

– Oczywiście mówimy stanowczo i jasno: nie będą takiej kapitulacji. Nigdy! – stwierdził i dodał: „Jesteśmy głęboko przekonani, a bez tej pewności ciężko byłoby pracować, że wszystkie zadania postawione przez Naczelnego Wodza zostaną w pełni zrealizowane. Nigdy się nie poddamy i nigdy nie wrócimy".

Słowa rosyjskiego ambasadora padły w momencie, gdy armia rosyjska nie dokonała żadnych znaczących postępów w inwazji na tereny wschodniej Ukrainy, po tym, jak siły Moskwy zmieniły taktykę, by skoncentrować się na tym regionie, po wcześniejszych niepowodzeniach w okolicach Kijowa.

W innych wypowiedziach Antonow powtarzał tezy kremlowskiej propagandy, która utrzymuje, że dozbrajanie Ukrainy przez Zachód może wywołać wojnę nuklearną.

– Dzisiejsza sytuacja jest niezwykle, niezwykle niebezpieczna. Stany Zjednoczone są wciągane coraz głębiej w konflikt z najbardziej nieprzewidywalnymi konsekwencjami dla stosunków między dwoma mocarstwami jądrowymi – powiedział.

Czytaj też:
Ukraina w UE. Kułeba po rozmowach w Berlinie: I tak się to stanie
Czytaj też:
Szwecja zdecydowała ws. ubiegania się o członkostwo w NATO

Źródło: Daily Mail
 0
Czytaj także