Morawiecki: Sam się tego obawiałem dwa, trzy miesiące temu

Morawiecki: Sam się tego obawiałem dwa, trzy miesiące temu

Dodano: 17
Premier Mateusz Morawiecki  na Światowym Forum Ekonomicznego w Davos.
Premier Mateusz Morawiecki na Światowym Forum Ekonomicznego w Davos. Źródło: PAP / Radek Pietruszka
Premier ostrzegł przed propagandową działalnością Rosjan w internecie i zaapelował do firm technologicznych o działanie w celu powtrzymania rosyjskiej dezinformacji.

Morawiecki uczestniczy w Światowym Forum Ekonomicznym w Davos. Szef polskiego rządu wziął udział w zamkniętym lunchu dla liderów Forum poświęconemu cyberbezpieczeństwu. Premier mówił o działaniach rosyjskiej dezinformacji w internecie oraz zaapelował o podjęcie z nią walki.

Podczas spotkania z Morawieckim obecni byli m.in. była premier Danii Helle Thorning-Schmidt oraz postaci świata internetu i technologii jak założyciel Wikipedii Jimmy Wales czy Susan Wojcicki, prezes YouTube. Rozmowę prowadził Thomas Friedman z "New York Timesa".

"Gang Putina"

Szef rządu stwierdził, że "sposób w jaki gang Putina atakuje internet nie ma precedensu". Przywołał przy tym przykład z czasów przed drugą wojną światową dotyczący wykorzystania propagandowej siły radia przez nazistów.

– Niektórzy mówią, że Hitler nie byłby w swojej bestialskiej polityce tak skuteczny, gdyby tak nie opanował używania propagandy za pomocą radia. To samo można powiedzieć o Putinie i internecie. On nie jest tak silny na realnym polu bitwy, oczywiście ma broń nuklearną, ale Ukraińcy, teoretycznie dużo słabsi zatrzymują ze swoimi lwimi sercami drugą armię świata – powiedział premier.

Morawiecki ostrzegł, że prezydent Rosji liczy na to, że zachodnie społeczeństwa zmęczą się tematem wojny na Ukrainie. Jak stwierdził premier, "Putin wie, że ma więcej czasu niż demokracje, bo one, ich wyborcy, opinie publiczne nie muszą mieć tyle cierpliwości co reżimy autorytarne".

– Dlatego spotykamy się w ostatnim możliwym momencie, zwłaszcza ze środowiskiem tworzącym firmy technologiczne, żeby porozmawiać, jak zatrzymać ten nowy, propagandowy rodzaj broni – dodał Morawiecki.

Premier: Bałem się skłócenia Polaków

Szef rządu przyznał, że jeszcze kilka miesięcy temu poważnie obawiał się, że internetowa rosyjska dezinformacja doprowadzi do wzrostu napięcia między Polakami a ukraińskimi uchodźcami, którzy przybyli do naszego kraju, Na szczęście tak się nie stało.

– Putin wie, jak w Polsce wierzymy, że Ukraina walczy o całą Europę, o przyszłość Unii Europejskiej, więc poprzez cyberarmię swoich trolli chce zdestabilizować sytuację naszej opinii publicznej, budząc niechęć Polaków do Ukraińców. Sam się tego obawiałem dwa, trzy miesiące temu. Ale nic takiego się nie udało, braterstwo i nasza wiara, że oni walczą za nas a my gościmy ich żony i dzieci jest niewzruszona – stwierdził.

Morawiecki mówił także o zabezpieczeniu kraju przed odcięciem od rosyjskich surowców energetycznych. Dzięki działaniom podjętym z odpowiednim wyprzedzeniem, Polska może teraz czuć się bezpieczna.

– To dla Polski żadne zaskoczenie, że Rosja zrobiła w końcu to, o czym ostrzegaliśmy świat od 2014 r., i nawet wcześniej. Dlatego Polska przygotowując dużo wcześniej terminale, interkonektory i budując rurociąg Baltic Pipe była bardziej odporna niż inni, gdy Putin wyłączył dostawy gazu – podkreślił Mateusz Morawiecki.

Czytaj też:
Morawiecki: W Davos jest miejsce, które pokazuje, jak nisko upadła Rosja
Czytaj też:
Recesja w Polsce? Morawiecki uspokaja
Czytaj też:
Morawiecki skrytykował zachodni rząd. Doczekał się odpowiedzi

Źródło: 300polityka.pl
 17
Czytaj także