Wypowiedź padła w kontekście zmian w rządzie. W czwartek Szymon Szynkowski vel Sęk został powołany przez Andrzeja Dudę na ministra ds. Unii Europejskiej w KPRM. W czwartek dotychczasowy minister ds. Unii Europejskiej w KPRM Konrad Szymański potwierdził, że jeszcze tego samego dnia zrezygnuje z zajmowanego stanowiska.
Hołownia: Otwarta wojna
W ocenie Szymona Hołowni jest to "zmiana na gorsze". Lider Polski 2050 przedstawił swoją ocenę powołania nowego ministra w "Faktach po Faktach" TVN24.
– Minister Szynkowski będzie po prostu nie rozmawiał z Unią, co Szymański starał się robić, jaki jest taki jest, ale przyjemnie jakoś próbował rozmawiać. Natomiast Szynkowski będzie recytował to, co mu powie Morawiecki i to, co mu powie Kaczyński. Możemy się pożegnać z pieniędzmi z KPO dopóki oni będą rządzić. To jest bardzo niebezpieczne w tej geopolitycznej sytuacji w jakiej jesteśmy, bo mając otwartą wojnę na wschodzie, otwieramy czy kontynuujemy symboliczną wojnę na zachodzie. To jest idiotyzm geopolityczny w stopniu, który sobie trudno wyrazić – powiedział Hołownia.
Kim jest Szynkowski?
Jak podaje resort spraw zagranicznych, Szynkowski vel Sęk jest absolwentem Wydziału Prawa i Administracji Uniwersytetu im. Adama Mickiewicza w Poznaniu (kierunek: stosunki międzynarodowe). W latach 2003–2004 był stypendystą programu Socrates Erasmus na Uniwersytecie w Osnabrück.
W latach 2004–2015 współpracował z posłami do Parlamentu Europejskiego. Od 2015 r. jest posłem na Sejm RP, członkiem sejmowej Komisji ds. Unii Europejskiej oraz Komisji Spraw Zagranicznych, a także przewodniczącym polsko-niemieckiej grupy bilateralnej w Sejmie.
Był założycielem i przewodniczącym lokalnego think-tanku "Projekt Poznań" (2012–2016). W latach 2006–2015 sprawował mandat radnego miasta Poznań. W latach 2015–2016 był delegatem Poznania w Zarządzie Miast Polskich. Jest autorem wielu publikacji prasowych nt. prawa europejskiego i polityki lokalnej.Czytaj też:
Hołownia: Najbliższe wybory są o tym, czy będziemy mówić po polsku czy po rosyjskuCzytaj też:
Poseł pozuje do fotek i "szuka węgla". Dziambor przypomniał, jak głosowała