"PiS powinno te wybory wygrać". Krasnodębski wskazał, która grupa wyborców będzie kluczowa

"PiS powinno te wybory wygrać". Krasnodębski wskazał, która grupa wyborców będzie kluczowa

Dodano: 
Zdzisław Krasnodębski (PiS)
Zdzisław Krasnodębski (PiS) Źródło: Didier BAUVERAERT /European Union/EP
Zdaniem europosła PiS, zwycięstwo wyborcze jego partii będzie zależało od przekonania tych, którzy już raz głosowali na Zjednoczoną Prawicę, ale rozczarowali się jej rządami.

Do wyborów parlamentarnych pozostało jeszcze kilka miesięcy. Zdecydowana większość sondaży daje zwycięstwo Zjednoczonej Prawicy, choć bez możliwości samodzielnych rządów. Jak pokazało ostatnie badanie dla portalu DoRzeczy.pl, obóz władzy może liczyć na 36,9 proc. poparcia i 206 mandatów. Dla porównania, druga w zestawieniu Koalicja Obywatelska mogłaby zdobyć 28,6 proc. poparcia i 140 miejsc w Sejmie.

Jak PiS może wygrać?

Jak wskazał prof. Zdzisław Krasnodębski, europoseł Prawa i Sprawiedliwości, zwycięstwo wyborcze będzie zależało od przekonania tych wyborców, którzy już raz zagłosowali na PiS, ale obecnie są w mniejszym lub większym stopniu rozczarowani jego rządami. Socjolog podkreślił, że wybory rozstrzygną "ci, którzy są niezdecydowani, którzy są zniechęceni, a nie twarde elektoraty", których poparcie polityczne jest stałe.

Polityk powiedział, że byli wyborcy PiS, którzy w tej chwili albo deklarują niechęć do polityki albo wyrażają rozczarowanie partią, będą podstawą do ewentualnego wyborczego zwycięstwa, ponieważ pytani o to, która partia jest im najbliższa, to "ciągle mówią, że PiS".

– Otóż jeżeli tych ludzi uda się zmobilizować, namówić do tego, żeby zagłosowali jeszcze raz na PiS, to PiS powinno te wybory wygrać – wyjaśnił europoseł na antenie radia WNET.

Polityczne standardy

Krasnodębski ocenił, że choć obóz władzy góruje nad opozycją w kwestii rozpoznania sytuacji, to jednak "trudno jest utrzymać pewne standardy wtedy, kiedy rządy wiszą na włosku i potrzeba przekonywać poszczególnych posłów, którzy bardzo często mają na uwadze głównie swoje, nazwijmy to, dobro osobiste".

– Te podgrupki oczywiście mają swoje ambicje, chciałyby przetrwać. W związku z tym oczywiście są te zjawiska, do których powinniśmy się też odnosić krytycznie i krytycznie o tym mówić. Też mam nadzieję, że po wyborach, bo mam nadzieję, że te wybory wygramy, to powrócimy w zasadzie do takiej polityki, w której powiedzmy zasady przyzwoitości będą egzekwowane silniej, niż to jest możliwe w tej sytuacji – stwierdził europoseł PiS.

Czytaj też:
Prof. Krasnodębski: Trzeba zmienić politykę energetyczną i klimatyczną UE
Czytaj też:
"Merkel mówi podobnie". Prof. Krasnodębski krytykuje polskiego polityka

Źródło: Radio Wnet
Czytaj także