Poseł PO: Orzeczenie sądu nie kwestionuje obecnego stanu rzeczy

Poseł PO: Orzeczenie sądu nie kwestionuje obecnego stanu rzeczy

Dodano: 5
Samochód Telewizji Polskiej
Samochód Telewizji Polskiej Źródło: PAP / Darek Delmanowicz
Prawomocnie skazani zostali zatrzymani – mówi Bogdan Zdrojewski, komentując sprawę Kamińskiego i Wąsika. Padło też pytanie o TVP i KRS.

Na polskiej scenie politycznej trwa kolejna ogromna awantura pomiędzy PO a PiS. We wtorek wieczorem policja weszła do Pałacu Prezydenckiego, gdzie przebywali były szef MSWiA i były szef CBA Mariusz Kamiński oraz jego były zastępca Maciej Wąsik. Zgodnie z decyzją sądu obaj panowie zostali zatrzymani. Polityków PiS przewieziono najpierw na komendę przy ul. Grenadierów, a następnie do aresztu śledczego na Grochowie.

Mariusz Kamiński oraz Maciej Wąsik nie uznają ani werdyktu sądu, ani konsekwencji skazania w postaci wygaśnięcia ich mandatów poselskich.

Zdrojewski: Kamiński i Wąsik prawomocnie skazani

W środę o całą sprawę pytany był na antenie Radia Plus Bogdan Zdrojewski, poseł Platformy Obywatelskiej.

– Ważne jest, że prawo działa. Że ci, którzy zostali prawomocnie skazani, zostali, krótko mówiąc, zatrzymani, aresztowani. Nie ma wątpliwości, nie ma prawnika, który twierdziłby, że to orzeczenie sądu okręgowego jest niewłaściwe albo nieskuteczne, albo że uniewinnienie poprzednie, akt łaski właściwie, a nie uniewinnienie, było prawomocne, nie, nie było – powiedział Bogdan Zdrojewski w rozmowie z Jackiem Prusinowskim.

Obecnie pomiędzy środowiskami PiS a PO trwa gorący spór to, czy prezydenckie ułaskawienie Kamińskiego i Wąsika w 2015 roku było skuteczne prawnie, czy nie. Zdaniem przedstawicieli PiS, ułaskawienie zostało dokonane zgodnie z prawem. W ocenie koalicji rządzącej tak się nie stało.

KRS. Orzeczenie nie kwestionuje istnienia likwidatorów

W dalszej części rozmowy dziennikarz poprosił polityka o komentarz do ogłoszonej w środę decyzji KRS w kwestii dokonania wpisu nowych członków rady nadzorczej TVP powołanych przez ministra Sienkiewicza. Wniosek został odrzucony.

– Trzeba pamiętać, jakie jest uzasadnienie. Uzasadnienie jest takie, że stwierdza, że państwo PiS popełniło liczne błędy dotyczące kompetencji w dziedzinie mediów publicznych i ta konsekwencja spada dziś także na obecne władze i trzeba to uporządkować – powiedział Zdrojewski.

– Jest tam kilka zdań, które pokazują, w jakim bałaganie funkcjonujemy i to nie ma wątpliwości. Nie kwestionuje natomiast to orzeczenie obecnego stanu rzeczy, czyli istnienia likwidatorów. Mało tego, pierwsi likwidatorzy np. w Katowicach zostali zarejestrowani, czyli dokonano wpisów – kontynuował.

TVP. Stan likwidacji

Pod koniec grudnia Bartłomiej Sienkiewicz ogłosił postawienie w stan likwidacji Telewizji Polskiej, Polskiego Radia, Polskiej Agencji Prasowej oraz 17 spółek zarządzających regionalnymi rozgłośniami publicznymi. Argumentował to wetem prezydenta Andrzeja Dudy do ustawy okołobudżetowej, w której zapisano możliwość przekazania do 3 mld zł spółkom mediów państwowych.

Minister podkreślił, że postawienie w stan likwidacji "pozwoli na zabezpieczenie dalszego funkcjonowanie tych spółek, przeprowadzenie w nich koniecznej restrukturyzacji oraz niedopuszczenie do zwolnień zatrudnionych w ww. spółkach pracowników z powodu braku finansowania", ponadto "stan likwidacji może być cofnięty w dowolnym momencie przez właściciela".

Czytaj też:
Decyzja sądu w sprawie władz TVP. Lawina komentarzy
Czytaj też:
Pat w Sądzie Najwyższym. Izba Pracy zdecydowała w sprawie Kamińskiego

Opracował: Grzegorz Grzymowicz
Źródło: Radio Plus/ Wirtualne Media / DoRzeczy.pl
Czytaj także