Donald Tusk narzeka na media. "Nikt się nie oburzał, nie było sensacyjnych artykułów"

Donald Tusk narzeka na media. "Nikt się nie oburzał, nie było sensacyjnych artykułów"

Dodano: 
Premier Donald Tusk
Premier Donald Tusk Źródło:KRPM/Krystian Maj
"W czasie rządów PiS Żandarmeria nakładała zatrzymanym żołnierzom kajdanki ponad PIĘĆSET razy" – napisał Donald Tusk.

Onet informował niedawno, że Żandarmeria Wojskowa zatrzymała trzech żołnierzy pełniących służbę na granicy z Białorusią. Podczas szturmu migrantów żołnierze oddali strzały ostrzegawcze, a później strzały pod nogi, co sprawiło, że imigranci zaniechali dalszego ataku, później jeszcze mieli oddawać strzały, gdy migranci nie stanowili już zagrożenia. Żołnierze zostali zakuci w kajdanki, a dwóm ż nich prokuratura postawiła zarzuty "przekroczenia uprawnień" i zawiesiła w czynnościach służbowych.

Sprawa wywołuje olbrzymie emocje, a Żandarmeria Wojskowa jest szeroko krytykowana za nadgorliwość. Komentatorzy zwracają uwagę, że całą sytuacja fatalnie wpływa na morale żołnierzy, którzy nie mają oparcia we własnym państwie.

Tusk odpowiada mediom

Sprawę skomentował w mediach społecznościowych Donald Tusk. Premier sugeruje, że media stosują podwójne standardy i krytykują go za to, co uchodziło na sucho rządom PiS.

"W czasie rządów PiS Żandarmeria nakładała zatrzymanym żołnierzom kajdanki ponad PIĘĆSET razy. Nikt się nie oburzał, nie było sensacyjnych artykułów, nie żądano dymisji Ministra Obrony, prezydent nie zwoływał Rady Bezpieczeństwa. Intrygujące" – napisał szef rządu na portalu X.

twitter

Łukasz Warzecha z "Do Rzeczy" komentując wpis premiera wskazał, że należy wskazać za co zakuwano w kajdanki, gdyż same liczby wiele nie mówią. "Jeśli za strzały ostrzegawcze albo w samoobronie na granicy – to również skandal" – podkreślił.

"Przypomnę natomiast – bo pan premier jakoś nie pamięta – że to pan min. Bodnar zaakceptował powołanie specjalnej grupy prokuratorów, którzy mają szukać punktów zaczepienia przeciwko żołnierzom i strażnikom granicznym oraz policjantom za ich działania w latach 2021-24. To skutek donosu skrajnie proimigranckiego aktywiszcza" – dodał publicysta.

twitter

Do sprawy odniósł się też były wicepremier w rządzie PiS, Jacek Sasin. "Ale nie za to [zakuwano żołnierzy – red.], że bronili polskich granic! Nie rozumiesz różnicy, człowieku?" – napisał.

Wpisów wskazujących, że premier porównuje dwie zupełnie różne sytuacje było znacznie więcej.

Czytaj też:
Nowe doniesienia ws. zatrzymanych żołnierzy. "Konsekwencje poniosą ich rodziny"
Czytaj też:
Śmierć polskiego żołnierza na granicy. Wiadomo, jak wygląda jego zabójca

Źródło: X
Czytaj także