– W Warszawie Rafał Trzaskowski wybudował muzeum, które bynajmniej nie spełnia form artystycznych, do których przywykliśmy. Stoi w Warszawie biały klocek za kilkadziesiąt milionów – mówił w sobotę podczas spotkania z wyborcami w Oławie (woj. dolnośląskie) Karol Nawrocki.
Kandydat na prezydenta zwrócił uwagę na to, że w warszawskim muzeum była dostępna dla dzieci i młodzieży książka "Gender Queer – Autobiografia", której okładkę zaprezentował podczas wystąpienia. – Nawoływanie do zmiany płci, obsceniczne obrazki, które można tu znaleźć, to indoktrynacja i ideologia naruszająca wrażliwość, bezpieczeństwo i komfort dzieciństwa, naszych dzieci, wnuków, osób młodych. Jestem za wolnością ludzi dorosłych, ale musimy chronić nasze dzieci przed tym, co już zaczęło niszczyć Zachód. Są dwie płcie – w Polsce i na całym świecie, a taka indoktrynacja i taka propaganda... wiecie, gdzie się powinna znaleźć? – zapytał Nawrocki, po czym wsadził kartkę przedstawiającą okładkę książki do niszczarki.
Gajewska: Kojarzy się z latami 30.
W programie Polsat News Aleksandra Gajewska stwierdziła, że nie zna książki. – Ciężko mi się odnosić. Wydaje mi się, że edukacja seksualna, edukacja dzieci, jeżeli chodzi o stawianie granic, jeżeli chodzi o ich prawa i wolności, zwłaszcza jeżeli chodzi o kwestie pedofilii, są bardzo ważne. Tym powinniśmy się zajmować – mówiła.
– Odpowiadając panu kandydatowi, bardzo bym chciała, żeby traktował nas poważnie i zaczął zajmować się poważnymi kwestiami, takimi jak geopolityka, nasze interesy na arenie międzynarodowej, a nie niszczył książki. Nie będę mówiła z czym mi się to kojarzy historycznie – dodała polityk Koalicji Obywatelskiej.
Bogdan Rymanowski dopytywał jednak, co ma na myśli, więc wiceminister stwierdziła, że gest Nawrockiego kojarzy jej się z "latami 30. XX wieku".
W jej słowa nie był w stanie uwierzyć obecny w studio Przemysław Czarnek. – Pani żartuje? – dopytywał poseł PiS. – Pani się Karol Nawrocki kojarzy z 30. latami? – kontynuował.
Obsceniczna książka w Muzeum Sztuki Nowoczesnej
Politycy Prawa i Sprawiedliwości udali się z wizytą do otwartego w październiku ubiegłego roku Muzeum Sztuki Nowoczesnej w centrum Warszawy. W biblioteczce znaleźli książkę pt. "Gender Queer – Autobiografia". Okazało się, że pozycja zawiera treści i obrazki o charakterze seksualnym i transpłciowym. Autorem komiksu jest Maia Kobabe, osoba uznająca się za niebinarną.
"»Gender Queer« to mega potrzebna rzecz w tym kraju. Do tej pory po polsku po prostu nie było tak przystępnej, nowoczesnej i inkluzywnej pozycji o dorastaniu jako osoba trans we wszystkich, najtrudniejszych nawet aspektach i to takiej od transa dla transa. Brak tu medykalizmu, postrzegania nas tylko i wyłącznie przez pryzmat naszych traum, sensacjonalizacji tego, że istniejemy. Musimy też pochwalić naprawdę super jakości, kompetentne tłumaczenie, niestroniące od form neutralnych i neozaimków. Jesteśmy dumni, że to nasz pierwszy patronat medialny!" – czytamy w opisie książki.
Czytaj też:
"Reset wyborczy". Doradca prezydenta wieszczy wymianę kandydataCzytaj też:
"Nawrocki zniszczył okładkę obscenicznego i wulgarnego komiksu dla dzieci"
Polecamy Państwu „DO RZECZY+”
Na naszych stałych Czytelników czekają: wydania tygodnika, miesięcznika, dodatkowe artykuły i nasze programy.
Zapraszamy do wypróbowania w promocji.
