Duda podczas czwartkowego spotkania z mieszkańcami powiatu ropczycko–sędziszowskiego mówił o znaczeniu relacji polsko-amerykańskich. Padła jasna deklaracja w kontekście zagrożeń.
Andrzej Duda odpowiada krytykom Donalda Trumpa. Przypomniał jeden fakt
Prezydent zwrócił uwagę na rolę, jaką odegrał Donald Trump w kontekście walki z Nord Stream.
– Przypomnijcie sobie państwo, kto nas wtedy wspierał. Nie kto inny, tylko prezydent Donald Trump. Prezydent Trump, który nałożył sankcje na firmy budujące Nord Stream i te sankcje były tak skuteczne, że budowa została natychmiast przerwana – podkreślił Andrzej Duda.
– Dokończona została dopiero wtedy, kiedy przestał być prezydentem i kiedy w Ameryce zmieniono decyzje. Ale jego decyzja była twarda, zablokowanie Nord Streamu i wsparcie militarne dla Ukrainy. Tak, to on był pierwszym, który wysłał wsparcie militarne dla Ukrainy i to w naprawdę potężnym jak na ówczesny czas wymiarze, w 2020 roku – przypomniała głowa państwa.
Prezydent odniósł się w tym kontekście do krytycznych uwag, jakie padają obecnie pod adresem Donalda Trumpa. – Jak słyszę, że niektórzy nazywali go rosyjskim agentem, to robi mi się po prostu niedobrze. Zwłaszcza jeżeli takie słowa padają z Polski – zaznaczył Andrzej Duda.
Pokój z Rosją? Prezydent wskazał kluczowy warunek
Głowa państwa odniosła się również do wojny na Ukrainie. – To dla nas sprawa najważniejsza, aby ta wojna zakończyła się sprawiedliwym pokojem. Co my przez to rozumiemy? Rozumiemy taki pokój, który zapewni to, że Rosja nie zaatakuje nikogo więcej, czyli krótko mówiąc – Rosja nie będzie mogła powiedzieć, że tę wojnę wygrała – powiedział Andrzej Duda. – To w tej chwili rzecz najważniejsza. Wierzę w to, że taki efekt właśnie zostanie uzyskany i wspieram uzyskanie tego efektu – dodał.
Prezydent podkreślił, że nie dojdzie do wojny nuklearnej.
– Z arsenałem, który gwarantuję państwu, że USA na pewno mają sprawniejszy niż Rosjanie. Gwarantuję państwu, że tak jest, bo wystarczy choćby porównać wydatki na utrzymanie arsenału nuklearnego, a wtedy szybko dojdziecie państwo do tego, kto tak naprawdę ma gwarantowaną większą sprawność arsenału nuklearnego – powiedział Andrzej Duda. – I to właśnie dlatego wojny nuklearnej nie będzie. Bo nie ma w tej wojnie z USA nikt żadnych szans – zaznaczył.
Czytaj też:
PiS ma problem z Trumpem. "Robimy rozkrok"Czytaj też:
Trump idzie dalej. USA przeciwne użyciu pojęcia "rosyjska agresja"
Polecamy Państwu „DO RZECZY+”
Na naszych stałych Czytelników czekają: wydania tygodnika, miesięcznika, dodatkowe artykuły i nasze programy.
Zapraszamy do wypróbowania w promocji.
