Wychować hazardzistę
  • Zuzanna Dąbrowska-PieczyńskaAutor:Zuzanna Dąbrowska-Pieczyńska

Wychować hazardzistę

Dodano: 
Gra komputerowa. Zdjęcie ilustracyjne
Gra komputerowa. Zdjęcie ilustracyjne Źródło: Unsplash / Fredrick Tendong
Niewinnie wyglądające „skrzyneczki”, pozwalające na osiąganie kolejnych leveli w grze lub zdobywanie ulepszeń postaci (niekiedy wręcz niezbędnych, by wygrywać), stały się odpowiednikiem hazardu dla dzieci. Są też internetowe kasyna, których szata graficzna ma przemówić do dziecięcej wyobraźni.

"Loot boxy” (określenie stosowane w środowisku gamingowym, z języka angielskiego „skrzynki”) to element występujący w wielu popularnych grach, nie tylko w tych skierowanych do dzieci, np. „Fortnite”, „Call of Duty”,, „Rocket League”, „EA Sports FC” (dawna „FIFA”) czy „Counter-Strike”. W owych pojemnikach gracz znajduje losowe, wirtualne przedmioty, które mogą poprawić jego możliwości lub po prostu wyróżnić wizualnie jego postać. Nigdy nie wiadomo, co to będzie, a to wprowadza uzależniające poczucie niepewności i ekscytacji. Jednocześnie słaba zdobycz tylko motywuje do tego, aby otworzyć kolejną „skrzynkę” i się odkuć. Jak zdobyć taki item (znowu slangowe określenie na „przedmiot”)? „Loot boxy” otwiera się albo za dobre wyniki w grze, albo za wirtualną walutę, pozyskiwaną za zdobywanie kolejnych leveli, lub też za realne pieniądze (tzw. mikropłatności).

Hazard czy nie hazard?

Choć wszystko odbywa się w świecie wirtualnym, to eksperci od uzależnień wskazują, że „skrzynki” nie różnią się wiele od automatów do gier.

Artykuł został opublikowany w 9/2025 wydaniu tygodnika Do Rzeczy.

Czytaj także