Ukrainiec, który groził Mentzenowi śmiercią, dostawał dotacje z polskiego MSZ

Ukrainiec, który groził Mentzenowi śmiercią, dostawał dotacje z polskiego MSZ

Dodano: 
Sławomir Mentzen
Sławomir Mentzen Źródło: PAP / Tomasz Wojtasik
Media informują o kolejnych faktach ws. Wachtanga Kipianiego, który groził śmiercią Sławomirowi Mentzenowi. Ukrainiec dostawał dotacje z polskiego MSZ.

Wachtang Kipiani to ukraiński dziennikarz i historyk gruzińskiego pochodzenia, który w 2010 roku został odznaczony orderem im. Stepana Bandery przez radę obwodu iwano-frankiwskiego. Niedawno dostał też Medal Wdzięczności Europejskiego Centrum Solidarności w Gdańsku. W mediach społecznościowych Ukrainiec groził kandydatowi Konfederacji na prezydenta, że ten podzieli los Bolesława Pierackiego, ministra spraw wewnętrznych w czasach II Rzeczypospolitej, zamordowanego na warszawskim Foksalu z rozkazu Bandery.

"Ukraiński historyk Wachtang Kipiani grozi mi śmiercią, pisząc, że może mi załatwić powtórkę z historii Pierackiego, polskiego polityka, ministra spraw wewnętrznych, zamordowanego w 1934 r. przez ukraińskich nacjonalistów. Kipiani jest znanym ukraińskim historykiem, występuje w telewizji, został uhonorowany odznaczeniem im. Bandery. Dostał też Medal Wdzięczności Europejskiego Centrum Solidarności w Gdańsku. Ukraińcy grożąc śmiercią polskiemu posłowi po raz kolejny pokazują swój stosunek do Polski. Domagają się od nas pieniędzy, jednocześnie dalej czczą morderców Polaków, a nawet zapowiadają zabójstwo polskiego polityka, za to, że powiedziałem o nich prawdę" – skomentował sprawę Mentzen na portalu X.

Polska ambasada wspierała propagandowy portal

Kipiani jest redaktorem naczelnym portalu "Historyczna Prawda", który konsekwentnie relatywizował ludobójstwo na Wołyniu i w Małopolsce Wschodniej, zrównując polską samoobronę z okrutnymi zbrodniami Ukraińców, a także gloryfikował OUN-UPA jako organizacje wyzwoleńcze. Okazało się, że serwis otrzymywał dotacje z polskiego MSZ.

"Uprzejmie informujemy, że w latach 2011-2013 Ambasada RP w Kijowie wsparła portal kwotą 6 tys. euro. Środki te były przeznaczane na publikację tekstów o tematyce interesującej stronę polską, m.in. zbrodnia katyńska, upamiętnienie Polaków spoczywających w Bykowni, promocje na Ukrainie książek o Katyniu i zbrodni wołyńskiej" – czytamy w odpowiedzi udzielonej przez resort.

Ponadto, jak wynika z informacji MSZ, wspólne projekty z IP prowadził zależny od ambasady Instytut Polski w Kijowie. Instytut poniósł z tytułu tych projektów koszty w wysokości 28 376 hrywien czyli około 10 tys. zł. O sprawie poinformował portal Kresy.pl, który uzyskał powyższą odpowiedź z MSZ.

Mentzen we Lwowie

W trzecią rocznicę wybuchu wojny na Ukrainie Mentzen był we Lwowie, gdzie wraz z europoseł Anną Bryłką opublikował nagrania m.in. sprzed pomnika Stepana Bandery oraz odbudowującego się po zniszczeniu przez rosyjski dron Muzeum Romana Szuchewycza. Polityk przypomniał, że obaj są odpowiedzialni za masowe zbrodnie na Polakach, a dzisiaj na Ukrainie otacza się ich kultem. Na materiał zareagował m.in. mer Lwowa Andrij Sadowy, który nazwał Mentzena "prorosyjskim politykiem z polskim paszportem". Zastanawiał się też, czy poseł Konfederacji w ogóle może wjechać na Ukrainę.

"Powinien się Pan wstydzić, że w tak wspaniałym mieście zgadza się Pan na kult ludobójców, zbrodniarzy i morderców moich rodaków. To Pan powinien mieć zakaz wjazdu do Polski. Proszę wierzyć, że jak wygram, pilnie się tym zajmę" – napisał w odpowiedzi Sławomir Mentzen.

Czytaj też:
Mentzen wejdzie do drugiej tury? Polacy ocenili szanse kandydata Konfederacji
Czytaj też:
Nawrocki: Chętnie zaproszę Mentzena

Źródło: Kresy.pl, X, DoRzeczy.pl
Czytaj także