W dniach 24-25 października w Katowicach odbyła się konwencja programowa Prawa i Sprawiedliwości "Myśląc Polska". Wydarzenie skupiało się wokół trzech tematów: bezpieczeństwa, gospodarki oraz służby zdrowia. Jednym z zaproszonych gości był Adam Hofman, były rzecznik PiS, który rozstał się z partią ponad 10 lat temu.
Były polityk wziął udział w panelu "Po pierwsze gospodarka — jak utrzymać szybki rozwój". W rozmowie z "Newsweekiem" tłumaczy, że od dekady zajmuję się konsultingiem i zdaje sobie sprawę, z jakimi realnymi problemami zmagają się przedsiębiorcy. – Dostałem zaproszenie i chętnie się tą wiedzą podzielę – stwierdził.
Na konwencję starał się go ściągnąć ponoć Daniel Obajtek. "Newsweek" przypomina, że to właśnie Hofman w 2011 roku doradził Kaczyńskiemu, aby postawić na bliżej nikomu nieznanego wójta z Pcimia.
— Hofman w ostatnich latach był chyba najbliżej Morawieckiego i jego harcerzy, mają podobny vibe – ocenia jeden z polityków PiS. Inny nie kryje zdziwienia pojawieniem się byłego rzecznika na konwencji. Jego zdaniem Hofman szykuje się pod przyszłe zwycięstwo PiS i chce sobie "wydeptać ścieżki" do przyszłych biznesów.
– Zrealizował się w biznesie, ale cały czas w nim siedzi to, że nie miał szans pokazać, na co go stać w polityce – dodaje znajomy Hofmana w rozmowie z tygodnikiem.
Wielkie plany dot. gospodarki
Przed kongresem PiS przedstawiło ponad 500-stronicową publikację pod tym samym tytułem, która zawiera propozycje programowe. Duży nacisk położono w nim na kwestie rodzinne i demograficzne.
Jedna z propozycji dotyczy zmian w programie 800 plus. Autorzy publikacji proponują, by wysokość świadczenia zależała od liczby dzieci – im większa rodzina, tym wyższa kwota. Autorzy sugerują również wprowadzenie corocznej waloryzacji świadczenia, aby utrzymać jego realną wartość wobec inflacji.
W planach znalazło się także podwyższenie zasiłku rodzicielskiego oraz zwiększenie świadczenia macierzyńskiego dla rolników ubezpieczonych w KRUS do poziomu płacy minimalnej. Były wiceminister rodziny Bartosz Marczuk z kolei wysunął pomysł tzw. bonu mieszkaniowego. Rodzina miałaby otrzymać 40 tys. zł po narodzinach pierwszego dziecka i nawet 100 tys. zł po trzecim. Środki te mogłyby posłużyć jako wkład własny przy zakupie mieszkania lub budowie domu. Dodatkowo zaproponował on finansowanie darmowych obiadów dla wszystkich uczniów szkół podstawowych.
Czytaj też:
500 zł dla każdego Polaka. Oto plan PiS na zwycięstwo?Czytaj też:
PiS przedstawił propozycje. Kaczyński mówi, co dalej
