Grodzki: PiS oferowało mi tekę ministra zdrowia

Grodzki: PiS oferowało mi tekę ministra zdrowia

Dodano: 
Tomasz Grodzki (KO), były marszałek Senatu
Tomasz Grodzki (KO), były marszałek Senatu Źródło: PAP / Tomasz Gzell
Senator KO Tomasz Grodzki, były marszałek Senatu, twierdzi, że w poprzedniej kadencji PiS podejmowało próby "przekupywania senatorów".

Tomasz Grodzki był gościem TVP Info, gdzie został zapytany, czy jest prawdą, że PiS proponował mu tekę ministra zdrowia w poprzedniej kadencji parlamentu. Grodzki przyznał, że taka sytuacja miała miejsce.

– Gdy odmówiłem i zostałem marszałkiem Senatu, to zaczęły się ataki. Inni senatorowie też mieli propozycje objęcia różnych resortów, a ich rodziny miały dostać tzw. frukty. Jest dla mnie powodem szczególnej dumy, że w Senacie – w odróżnieniu od Sejmu – nikt nie zdradził i nie poszedł na lep przekupstwa – mówił polityk.

– Prorokowano, że Senat przetrwa trzy miesiące. Nie dość, że przetrwaliśmy cztery lata, to na końcu dwóch senatorów PiS-u głosowało razem z nami – stwierdził były marszałek Senatu.

Grodzki wygrywa w sądzie z Duklanowskim

Senator ze Szczecin odniósł się też do wyroku Sądu Okręgowego w Warszawie w sprawie o jego zniesławienie przez byłego dziennikarza Radia Szczecin Tomasza Duklanowskiego. Redaktor oskarżył Grodzkiego o korupcję, gdy pełnił funkcję dyrektora szpitalu Szczecin-Zdunowo. Wyrok sądu przyznał rację Grodzkiemu i skazał Duklanowskiego za pomówienie.

Tomasz Grodzki przyznał, że wyrok jest "ulgą po sześciu latach". – Tak działa system stworzony przez pana Zbigniewa Ziobrę. Użyto całej machiny propagandowej, żeby odzyskać Senat. W poprzedniej kadencji to właśnie Senat był jedyną konstytucyjną instytucją, stojąca w opozycji do morza PiS-u. Oni (PiS) robili wszystko by odzyskać Senat: od oczerniania, do propozycji dla rodziny polityków. Mieliśmy wtedy bardzo niewielką mniejszość, tylko jednego senatora – mówił gość TVP Info. Skomentował deklarację Duklanowskiego, który zapowiedział odwołanie się do sądu wyższej instancji.

– Niech robi, co chce. To brutalny propagandysta PiS-u, który jest gotowy wykonać każde, nawet najbardziej obrzydliwe zlecenie. Sprawa osłabiła moją pozycję, jedyne czego nie mogę darować, to fakt, że cierpiała na tym moja rodzina: żona i córki. Duklanowski jest pośrednio zaangażowany w sprawę, która doprowadziła do tragicznej śmierci syna pani posłanki Filiks. To go definitywnie skompromitowało i skreśliło w Szczecinie – podkreślił Grodzki.

Czytaj też:
Szłapka: Deklarują pełne wsparcie dla rządu
Czytaj też:
"Kłamstwo w żywe oczy". Żurek reaguje na weto Nawrockiego

Źródło: TVP Info
Czytaj także