Niepewna przyszłość Kurskiego. "W ostatniej chwili przekonał prezesa"

Niepewna przyszłość Kurskiego. "W ostatniej chwili przekonał prezesa"

Dodano: 
Jacek Kurski / Jarosław Kaczyński
Jacek Kurski / Jarosław Kaczyński Źródło: PAP / Leszek Szymański / Przemysław Piątkowski
Jacek Kurski miał przekonać prezesa PiS Jarosława Kaczyńskiego do odstąpienia od decyzji o jego zawieszeniu w prawach członka partii.

W PiS wybuchł gwałtowny spór między Ryszardem Terleckim a Sebastianem Kaletą, który podzielił partię. Do akcji postanowił wkroczyć Jarosław Kaczyński. Reakcja prezesa Prawa i Sprawiedliwości była wyjątkowo ostra. "Szanowni Państwo, w związku z ostatnimi publicznymi wypowiedziami niektórych członków PiS informuję, iż każdy, kto zabierze w tej szkodliwej dyskusji głos, niezależnie od zasług i partyjnej pozycji, zostanie zawieszony w prawach członka PiS, co będzie miało oczywisty wpływ także na jego polityczną przyszłość. Takie zachowania skrajnie szkodzą Polsce i PiS" – napisał na platformie X.

Już po tym wpisie Jacek Kurski był gościem telewizji wPolsce24, gdzie zaatakował Mateusza Morawieckiego za to, że jako premier zgodził się na warunki dot. KPO. – Szef rządu dał się zrobić w konia i bez mandatu politycznego swojego środowiska politycznego, Zjednoczonej Prawicy, uwierzył, że trzeba się zgodzić na mechanizm warunkowości, nie mając pewności, że te pieniądze zostaną zapłacone – mówił.

Kurski "o włos od zawieszenia" w PiS

Środowisko Morawieckiego miało domagać się od Jarosława Kaczyńskiego ukarania Kurskiego. Według doniesień portalu Interia, prezes PiS początkowo uznał, że zawieszenie Kurskiego może mu pomóc utrzymać posłuch w partii. Był nawet plan, by decyzję tę ogłosić na poniedziałkowej konferencji prasowej. Tak się jednak nie stało. Dlaczego? "Jacek Kurski w ostatniej chwili przekonał prezesa Jarosława Kaczyńskiego, by ten nie zawieszał go w prawach członka partii za krytykę pod adresem Mateusza Morawieckiego" – podała Interia.

– Do ostatniej chwili Jacek wydzwaniał na Nowogrodzką, wyprosił prezesa. Rzutem na taśmę Jacek się uratował, bo było o włos od zawieszenia – powiedział rozmówca serwisu, przedstawiony jako "jeden z kolegów Jacka Kurskiego".

Ostatecznie Kaczyńskiego miał przekonać argument, że zawieszenie Kurskiego zaogni spór w partii i wzmocni środowisko Morawieckiego, a prezes PiS nie chce się opowiadać po żadnej ze stron konfliktu.

Czytaj też:
Tak zagłosowaliby Polacy. Partia Brauna z największym wzrostem poparcia
Czytaj też:
Tusk atakuje PiS, Morawiecki odpowiada. "A jeżeli chodzi o bezczelność..."

Opracował: Dawid Sieńkowski
Źródło: Interia.pl
Czytaj także