"Ostatnie spokojne lato mamy już za sobą". Niepokojące słowa szefa niemieckiego MON

"Ostatnie spokojne lato mamy już za sobą". Niepokojące słowa szefa niemieckiego MON

Dodano: 
Boris Pistorius, minister obrony Niemiec
Boris Pistorius, minister obrony Niemiec Źródło: Wikimedia Commons
Minister obrony Niemiec Boris Pistorius ostrzega, że w najbliższych latach może dojść do konfrontacji Rosji z NATO.

Szef niemieckiego MON udzielił wywiadu "Franfurter Allgemeine Zeitung", gdzie mówił m.in. o ostatniej decyzji rządu dotyczącej zmian w zasadach służby w Bundeswehrze. Pistorius był również pytany o to, czy i kiedy może wybuchnąć konflikt NATO z Rosją. Odpowiedź niemieckiego ministra może budzić niepokój.

– Zawsze mówiliśmy, że może to nastąpić w 2029 roku. Jednak obecnie są inni, którzy twierdzą, że może to nastąpić już w 2028 roku, a niektórzy historycy wojskowości uważają nawet, że ostatnie spokojne lato mamy już za sobą – stwierdził Pistorius.

Minister obrony Niemiec dodał jednak, że wszystko zależeć będzie od tempa odbudowy rosyjskich zdolności militarnych oraz działań NATO. Jednoznacznie podkreślił, że Sojusz "jest w stanie się bronić" i ma "znaczny potencjał odstraszający".

– Konwencjonalny, ale oczywiście także nuklearny. Niezależnie od tego dysponujemy siłami zbrojnymi zdolnymi do walki, ale tak, musimy je jeszcze lepiej wyposażyć. Putin nie ukrywa swoich imperialnych fantazji, w których nasza wolność i porządek, jakie znamy, nie mają żadnego znaczenia. Musimy szybko i zdecydowanie zareagować na to zagrożenie, wzmacniając naszą zdolność obronną. Jest wiele do zrobienia – powiedział.

Rosja zaatakuje państwa bałtyckie

Generał Ben Hodges ostrzega, że Rosja może dążyć do sprawdzenia determinacji państw NATO, podejmując działania militarne "poniżej progu” uruchomienia artykułu 5 Traktatu Północnoatlantyckiego. Według byłego dowódcy wojsk USA w Europie Kreml nie musi decydować się na pełnoskalowy konflikt z całym Sojuszem, aby podważyć jego spójność.

Hodges przekonywał, że Rosja może spróbować uderzenia ograniczonego terytorialnie, które postawi NATO przed trudnym wyborem. – Wystarczyłoby, że zaatakowaliby Litwę bądź Łotwę i potem zatrzymaliby się, pytając, czy chcemy wojny atomowej, czy może jednak pokoju, ale kosztem tych państw – tłumaczył. W ten sposób Kreml mógłby dążyć do pokazania, że państwa Sojuszu nie będą za siebie walczyć.

Czytaj też:
Ukraina dostała Patrioty od Niemiec. To dobra wiadomość także dla Polski
Czytaj też:
Polacy trafią do niemieckiego wojska? Umożliwi to zmiana przepisów


Polecamy Państwu „DO RZECZY+”
Na naszych stałych Czytelników czekają: wydania tygodnika, miesięcznika, dodatkowe artykuły i nasze programy.

Zapraszamy do wypróbowania w promocji.


Opracował: Marcin Bugaj
Źródło: Franfurter Allgemeine Zeitung, Polsat News
Czytaj także