Szansa przed Polską. Michta: Rząd powinien być w Waszyngtonie z propozycjami

Szansa przed Polską. Michta: Rząd powinien być w Waszyngtonie z propozycjami

Dodano: 
Godło Polski, Biały Dom
Godło Polski, Biały Dom Źródło: PAP / Leszek Szymański / Pexels
Wojna USA z Wenezuelą byłaby korzystna dla Chin i Rosji, nie leży natomiast w interesie Polski i Europy, mówi prof. Andrew Michta.

Prof. Andrew Michta gościł na kanale YouTube Igora Jankego. Przedmiotem rozmowy były amerykańska operacja wojskowa pojmania Nicolasa Maduro w Wenezueli. Dotychczasowy przywódca reżimu usłyszał zarzuty o narkoterroryzm przed sądem w Nowym Jorku. Teraz dalsze ruchy Waszyngton negocjuje z tamtejszą tymczasową prezydent. Prowadzący zapytał m.in. o sytuację Polski w kontekście trwającej rywalizacji mocarstw.

Wojna USA z Wenezuelą byłaby korzystna dla Chin i Rosji

Michta przypomniał, że obóz polityczny Maduro, mimo największych rezerw ropy naftowej na świecie, doprowadził Wenezuelę do gospodarczego upadku, a prześladowania władz wypchnęły miliony ludzi na przymusową migrację m.in. do USA, Ekwadoru i innych państw Ameryki Płd., ale także w kierunku europejskim.

Politolog powiedział, że zaangażowanie się Amerykanów w konflikt zbrojny byłoby niekorzystne dla naszego kraju. – Nie wiemy, jak to się skończy. Jeżeli ci, którzy nadal są przy władzy w Wenezueli dadzą się przekonać Rosjanom i Chińczykom, żeby się postawić Stanom Zjednoczonym, to kupią sobie wojnę – ocenił, dodając, że amerykańskie siły zbrojne byłyby w stanie bardzo szybko przełamać armię wenezuelską. – To nie jest w interesie ani Polski, ani państw europejskich, to jest w interesie Chin i Rosji – zaznaczył. – Jeżeli pozbędziemy się tej bandyckiej władzy z Wenezueli dojdzie do zmiany władzy i docelowo do demokracji – wskazał.

Rząd nie chce Ameryki za głównego sojusznika? Prof. Michta: Błędny wybór

Zapytany, co operacja w Wenezueli oznacza dla Polski, profesor wyraził obawę, że podsyci antyamerykańskość. W tym kontekście zwrócił uwagę na zestawianie przez część komentujących interwencji w Caracas z inwazją militarną Rosji na Ukrainę. – To jest po prostu obsceniczne – powiedział, zaznaczając, że rozumie też obawy wyrażane w Polsce.

Michta powiedział, że rząd Donalda Tuska od początku swojego istnienia nie prowadzi polityki proamerykańskiej. Polska wciąż nie ma w Waszyngtonie ambasadora, a lider KO ani razu nie był w Waszyngtonie. Przypomnijmy, że Tusk w tym aspekcie dodatkowy problem, bo w trakcie kampanii wyborczej do parlamentu twierdził, że Trump jest agentem Putina.

– Jeżeli wybór polskiego rządu ma się opierać na tym, że USA nie są już specjalnym sojusznikiem gwarantującym bezpieczeństwo Polski, to jest wybór suwerennego państwa. Ja uważam, że to jest wybór błędny – powiedział, na co Janke odparł, że na razie takiego wyboru rząd Tuska nie dokonał.

Polska powinna być w Waszyngtonie z propozycjami

Michta podkreślił, że obserwujemy, jak na świecie zmienia się układ sił, w tym relacje USA z Europą. – USA będą. Polska powinna być organizatorem regionu. Polska powinna być z tymi propozycjami w Waszyngtonie. Powinna o tym rozmawiać z wszystkimi członkami UE, ale ten północno-wschodni korytarz powinien stać się domeną Polski. Są ludzie skłonni do współpracy z Polską. Trzeba przyjechać do Waszyngtonu z konkretnymi propozycjami – doradził.

– Polska ma możliwość wejścia na wyższy szczebel jeśli chodzi o jej rolę w Europie przez powiększenie swojej leadership w regionie i zbudowanie doskonałych relacji z USA na poziomie rządowym – zaznaczył. Jak dodał dobre relacje prezydenta Nawrockiego z prezydentem Trumpem to za mało, bo władzę sprawuje rząd.

Amerykanie otwarci na poszerzenie współpracy z Warszawą na zasadach bilateralnych

Przypomnijmy, że po publikacji nowej strategii bezpieczeństwa USA część środowisk medialno-politycznych rozpoczęła wielkie straszenie Polaków. Tymczasem z Waszyngtonu szybko napłynęły dobre informacje. 10 grudnia Marek Wałkuski, wieloletni korespondent Polskiego Radia w Białym Domu, napisał o X o wizycie bliskich współpracowników prezydenta Karola Nawrockiego w Waszyngtonie.

"Przedstawiciele prezydenta Karola Nawrockiego byli wczoraj w Białym Domu. Zastępca szefa BBN generał Andrzej Kowalski i podsekretarz stanu Nikodem Rachoń spotkali się z Andrew Baker’em, który pełni funkcję zastępcy doradcy prezydenta USA ds. bezpieczeństwa narodowego. To jeden z ważniejszych urzędników administracji w kwestiach polityki zagranicznej, który współtworzył nową strategię bezpieczeństwa narodowego USA. Po spotkaniu Rachoń powiedział, że Amerykanie są otwarci na poszerzenie współpracy z Polską w zakresie bezpieczeństwa «na zasadach bilateralnych». W połowie grudnia w Waszyngtonie będzie szef biura polityki zagranicznej kancelarii prezydenta Marcin Przydacz".

Czytaj też:
Cejrowski: Trump miał prawo porwać Maduro. Lisicki: Złamanie zasady suwerenności


Polecamy Państwu „DO RZECZY+”
Na naszych stałych Czytelników czekają: wydania tygodnika, miesięcznika, dodatkowe artykuły i nasze programy.

Zapraszamy do wypróbowania w promocji.


Opracował: Grzegorz Grzymowicz
Źródło: DoRzeczy.pl / YouTube, Układ otwarty Igor Janke
Czytaj także