O d czasów Soboru Watykańskiego II światowy episkopat – tak jak cały Kościół – dzieli się na dwie zasadnicze frakcje: konserwatystów i liberałów. Odcienie są oczywiście różne, ale chodzi o pewne fundamentalne ukierunkowanie. Stanowisko zajmowane w sporach wewnątrzkościelnych ma też odniesienie do świata polityki. Biskupi konserwatywni w sprawach doktryny czy liturgii chętniej wspierają prawicę, podczas gdy postępowcy – lewicę. W Polsce ten podział jest ewidentny od lat. Dzięki Leonowi dość istotnie umocniona została bardziej progresywna część Kościoła. W jednym z poprzednich wydań tygodnika „Do Rzeczy” (nr 50/2025) opisywałem sylwetkę kard. Grzegorza Rysia, nowego metropolity Krakowa. Chociaż pod pewnymi względami konserwatywny, to hierarcha co do zasady sytuuje się w kościelnym milieu bliskim „Tygodnikowi Powszechnemu” i „Więzi”. Politycznie, jak pokazał choćby spór o migrantów – po przeciwnej stronie niż „prawe skrzydło” PiS czy obie Konfederacje. Wszystkie znane mi środowiska lewicowe są zachwycone tą nominacją Leona XIV.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu tylko za zgodą wydawcy tygodnika Do Rzeczy.
Regulamin i warunki licencjonowania materiałów prasowych.
