"Ten stary komuch". Morawiecki nie przebierał w słowach

"Ten stary komuch". Morawiecki nie przebierał w słowach

Dodano: 
Wiceprezes PiS Mateusz Morawiecki
Wiceprezes PiS Mateusz Morawiecki Źródło: PAP / Tomasz Gzell
Były premier Mateusz Morawiecki nie kryje swojego negatywnego stosunku do Włodzimierza Czarzastego. Poseł PiS nazwał marszałka Sejmu "starym komuchem".

Słowa padły podczas sesji Q&A, jaką Morawiecki prowadził w swoich mediach społecznościowych. Były szef rządu został zapytany o działania współprzewodniczącego Nowej Lewicy. Poseł PiS nie krył swojego nastawienia. Padły mocne słowa.

– Ten stary komuch nie powinien być marszałkiem Sejmu, absolutnie nie – stwierdził parlamentarzysta.

W podobnie bezpośredni sposób Morawiecki odniósł się do niedawnego spotkania w Dębicy, z powodu którego – jak później tłumaczył – nie mógł wziąć udziału w spotkaniu parlamentarzystów PiS z prezydentem Karolem Nawrockim.

– Muszę powiedzieć, że było zarąbiście. Naprawdę niesamowite spotkanie, mnóstwo dobrej energii, dziękuję bardzo tamtejszych włodarzom za organizacje, ale przyszło bardzo wiele osób, które wiem, że wcale niekoniecznie głosowały na PiS i bardzo lubię debaty, dyskusje z tego typu ludźmi – powiedział były premier.

Morawiecki: Zupełnie mnie te ataki nie ruszają

Mateusz Morawiecki odniósł się również do tarć wewnątrz Prawa i Sprawiedliwości. – Polityka to jest brutalne zajęcie, nie dla ludzi o słabym sercu. Zupełnie mnie te różne ataki nie ruszają – powiedział były szef rządu.

Poseł PiS zaznaczył, że jest "przyzwyczajony do różnych ataków". – Cała moja droga życiowa jeszcze od lat '80 to zmaganie się z różnymi przeciwnościami losu, także ten i ów, z drugiej strony sceny politycznej czy z mojego własnego obozu nie jest w stanie mi popsuć humoru nadmiernie – zaznaczył.

W ostatnim czasie doszło do zgrzytu między Jackiem Sasinem a Mateuszem Morawieckim. Były szef MAP przekazał w rozmowie z Radiem ZET, że PiS przejdzie wiosną do ofensywy. To wtedy partia przedstawi swojego kandydata na premiera. W jego ocenie na pewno nie będzie nim Mateusz Morawiecki, gdyż PiS potrzebuje "nowego otwarcia".

Do jego słów odniósł się niedługo później sam zainteresowany. "Jacku, skoro znów budzi się w Tobie zew kingmakera mam dwa słowa: sejmik podlaski" – napisał Morawiecki. To właśnie Sasin jest szefem podlaskich struktur PiS. Przypomnijmy, że partia utraciła władzę w sejmiku po wyborach samorządowych w 2024 roku, gdy zawiązała się koalicja KO-PSL-Polska 2050. Dwoje radnych PiS poparło kandydata KO na marszałka województwa.

Czytaj też:
"Czy starczy Panu odwagi?". Trwa wymiana ciosów między Nawrockim a Czarzastym
Czytaj też:
Marszałek Sejmu idzie na wojnę z prezydentem. Siwiec pisze do Cenckiewicza


Polecamy Państwu „DO RZECZY+”
Na naszych stałych Czytelników czekają: wydania tygodnika, miesięcznika, dodatkowe artykuły i nasze programy.

Zapraszamy do wypróbowania w promocji.


Źródło: 300polityka.pl / Radio Zet, DoRzeczy.pl
Czytaj także