"Nie będzie sentymentów". Kaczyński szykuje trzęsienie ziemi w PiS

"Nie będzie sentymentów". Kaczyński szykuje trzęsienie ziemi w PiS

Dodano: 
Jarosław Kaczyński, prezes PiS
Jarosław Kaczyński, prezes PiS Źródło: X / Prawo i Sprawiedliwość
Ostatnie wydarzenia w Prawie i Sprawiedliwości podkopały zaufanie do partii. Prezes Jarosław Kaczyński jest zdecydowany podjąć radykalne kroki.

W PiS wybuchł gwałtowny spór między Ryszardem Terleckim a Sebastianem Kaletą, który podzielił partię. Do akcji postanowił wkroczyć Jarosław Kaczyński. Reakcja prezesa Prawa i Sprawiedliwości była wyjątkowo ostra.

"Szanowni Państwo, w związku z ostatnimi publicznymi wypowiedziami niektórych członków PiS informuję, iż każdy, kto zabierze w tej szkodliwej dyskusji głos, niezależnie od zasług i partyjnej pozycji, zostanie zawieszony w prawach członka PiS, co będzie miało oczywisty wpływ także na jego polityczną przyszłość. Takie zachowania skrajnie szkodzą Polsce i PiS" – napisał na platformie X.

Kaczyński: Nie będzie sentymentów

Groźba szefa partii poskutkowała jedynie na chwilę. Z tego powodu Kaczyński ma być zdeterminowany, aby za wszelką cenę uspokoić nastroje w ugrupowaniu.

– Nie będzie świętych krów. Może na nią trafić nawet ktoś kiedyś naprawdę zasłużony dla partii. Doszliśmy do ściany, prezes chce też pokazać, że wciąż to on jest najważniejszy. Każda kolejna publiczna kłótnia pokazująca konflikt w PiS zabija nas w sondażach – powiedział jeden z polityków partii.

Według ustaleń "Super Expressu" Kaczyński, wraz z Mariuszem Błaszczakiem i Joachimem Brudzińskim mają opracowywać listę posłów, którzy mogą zostać zawieszeni w prawach członka partii. Mają na niej znajdować się Michał Dworczyk, Jacek Kurski i Sebastian Kaleta. Niewykluczone, że ukarani zostaną również Ryszard Terlecki oraz Dariusz Matecki.

Zawieszenie może trwać od 3 miesięcy i w oznacza brak politycznej aktywności. Ukarani nie będą mogli występować publicznie, brać udziału w pracach klubu. To także sygnał do struktur w terenie, że dana osoba jest na czarnej liście.

– Prezes musi pokazać kto rządzi i nie będzie sentymentów – podsumował rozmówca gazety.

Czytaj też:
"Nieoczywiste rozwiązanie". W PiS wielka dyskusja o kandydacie na premiera
Czytaj też:
Wielka kłótnia w PiS. Kaczyński zadzwonił do Bielana

Opracował: Marcin Bugaj
Źródło: se.pl
Czytaj także