W przeddzień Narodowego Dnia Pamięci Żołnierzy Wyklętych doszło do bulwersującego aktu profanacji na Kopcu Powstania Warszawskiego. Nieznani sprawcy usunęli około dziesięciu drewnianych krzyży upamiętniających bohaterów podziemia niepodległościowego i porzucili je w zaroślach. Zniszczone zostały również tabliczki informacyjne ufundowane przez mieszkańców oraz środowiska kibicowskie.
Instytut Pamięci Narodowej w oficjalnym wpisie w serwisie X stanowczo potępił incydent. Do podobnego zdarzenia miało dojść na początku lutego w Szczecinie, gdzie zdewastowano Pomnik Armii Krajowej.
Urzędnicy odpowiadają na zarzuty
Do sprawy odniósł się warszawski Zarząd Zieleni. Stołeczni urzędnicy wskazują, że nie doszło do celowego zniszczenia krzyży, ponieważ te przewróciły się z powodu działania natury.
"Krzyże nie były częścią projektu zmodernizowanego parku – symbole widoczne na zdjęciach zostały zamontowane bez wiedzy Zarządu Zieleni na obszarze cennym przyrodniczo. Część z nich przewróciła się wraz z topniejącym śniegiem, dlatego usunęliśmy je z tego miejsca i odpowiednio zabezpieczyliśmy" – czytamy w wydanym oświadczeniu.
W piśmie wskazano, że część krzyży ustawionych przed rewitalizacją terenu została przeniesiona na terenie tuż przed szczytem Kopca. Obecnie trwa poszukiwanie godnego miejsca dla "dla wszystkich symboli ustawionych tu przed modernizacją". Urzędnicy przypomnieli, że wypracowane wspólnie z żyjącymi powstańcami warszawskimi zasady upamiętnienia poległych nie zakładały ustawiania w tym miejscu krzyży.
"W trosce o bezpieczeństwo odwiedzających, jak również ze względu na ochronę infrastruktury terenu, na obszarze Kopca Powstania Warszawskiego rekomendujemy poruszanie się wyłącznie po wyznaczonych trasach pieszych" – podkreślono.
Czytaj też:
Morawiecki kpi z Trzaskowskiego. "Przypomniał dlaczego głosowali na Nawrockiego"Czytaj też:
Trzaskowski wspomina kampanię. "Ataki na Nawrockiego były przegrzane"
