Donald Tusk chciał uczcić Dzień Kobiet. Jego wpis wywołał jednak lawinę kpin

Donald Tusk chciał uczcić Dzień Kobiet. Jego wpis wywołał jednak lawinę kpin

Dodano: 
Donald Tusk i tulipany
Donald Tusk i tulipany 
Premier Donald Tusk chciał uczcić Międzynarodowy Dzień Kobiet lekkim, rodzinnym wpisem w mediach społecznościowych.

Skończyło się jednak falą ironicznych komentarzy i złośliwości ze strony internautów.

"Dziewczyny przyjechały. Wszystkie"

"8 marca. Dziewczyny przyjechały. Wszystkie. Do dziadka, taty, teścia i męża. Na szczęście byłem przygotowany" – napisał szef rządu na platformie X. Wpis, który prawdopodobnie miał pokazać premiera w bardziej prywatnej, rodzinnej odsłonie, szybko przyciągnął uwagę komentujących. I nie była to uwaga szczególnie życzliwa.

Pod postem pojawiło się wiele ironicznych reakcji. Jeden z internautów zapytał: "Czy to czasem nie Pan powinien pofatygować się z kwiatami do kobiet w dniu ich święta?" Inni poszli jeszcze dalej, sugerując, że opis sytuacji brzmi co najmniej nietypowo. "Pozazdrościć – żona wpada w odwiedziny" – napisał jeden z komentujących, a kolejny dopytywał wprost: "Czyli sam Pan przyznaje, że żona z Panem nie mieszka?". Nie zabrakło też komentarzy nawiązujących do polityki rządu. Jeden z internautów ironizował: "A z okazji 8 marca zamkniecie kolejne porodówki?".

twitter

Czarnek: Tusk tworzy "piekło kobiet"

W temacie kobiet i Donalda Tuska wypowiedział się w sobotę także Przemysław Czarnek, który tego dnia został ogłoszony kandydatem na premiera z ramienia Prawa i Sprawiedliwości. Tuż po ogłoszeniu wygłosił przemówienie, w którym ostro zaatakował rząd oraz samego premiera. Jednym z najmocniejszych wątków wystąpienia była kwestia sytuacji kobiet i kryzysu demograficznego. Czarnek odwrócił znane hasło używane w debacie publicznej i uderzył nim w rząd. – To państwo Tuska i lewicy urządza w Polsce piekło kobiet – powiedział.

Polityk PiS argumentował, że kobiety w Polsce mają dziś coraz trudniejszy dostęp do opieki okołoporodowej. W jego ocenie zamykanie części oddziałów porodowych sprawia, że przyszłe matki muszą jechać coraz dalej, aby urodzić dziecko. – Jak ma zdecydować się na dziecko kobieta, która wie, że będzie musiała rodzić na szpitalnym oddziale ratunkowym? – pytał. Według Czarnka właśnie takie decyzje państwa mają zniechęcać do zakładania rodzin i pogłębiać kryzys demograficzny. – Pikujemy demograficznie w dół. To już nie jest spadek, to jest pikowanie – mówił, wskazując na rekordowo niską liczbę urodzeń od czasów II wojna światowa.

Czytaj też:
"Polska jest dziś zmęczona tym duszeniem". Czarnek ogłasza plan na rządy PiS
Czytaj też:
"Pusty łbie". Czarnek uderza w Tuska i miażdży politykę koalicji

Źródło: X / DoRzeczy.pl
Czytaj także