Po przeliczeniu ok. 90 proc. głosów jest już pewne, że niedzielne wybory parlamentarne na Węgrzech wygrała opozycyjna partia Tisza. – Mamy do czynienia z powtórką tego, co wydarzyło się w 2023 r. w Polsce, czyli ten huraganowy atak, szantaż, również finansowy, zadziałał – skomentował wstępne wyniki wyborów na antenie Telewizji Republika Marcin Romanowski, poseł Prawa i Sprawiedliwości, który przebywa na Węgrzech, gdzie otrzymał azyl polityczny.
– Ta fala konserwatywna, która przechodzi w ostatnich miesiącach przez Europę – i mam nadzieję, że będzie szła nadal – doznała pewnego załamania – ocenił były wiceminister sprawiedliwości. Polityk PiS zwrócił uwagę, że premier Viktor Orban rządził na Węgrzech aż 16 lat, w związku z czym większość wyborców mogła głosować niekoniecznie na konkretną partię, a po prostu za zmianą. – Polski przykład być może niedostatecznie ich nauczył, że zmiana dla samej zmiany nie jest dobra – stwierdził.
– Myślę, że główny wniosek z tej porażki Fideszu i zwycięstwa globalistów jest taki, że Polska i Europa konserwatywna straciła bardzo ważny bastion (...). Ale cóż, idziemy dalej, wybory we Francji, w pierwszej połowie przyszłego roku, na wiosnę, mam nadzieję, że pokażą, że mimo tego, iż Europa stała się bardzo liberalna, została przeorana przez globalistyczną ideologię, to jednak narodowi konserwatyści potrafią w Europie wygrywać – mówił Marcin Romanowski.
Wyraził również obawy, że partia Tisza "może zaaplikować, i to ze zdwojoną siłą, ten sam poziom agresji, nienawiści i bezprawia", z którym – jego zdaniem – "mamy do czynienia w Polsce".
Wybory parlamentarne na Węgrzech
Głosowanie w wyborach parlamentarnych na Węgrzech rozpoczęło się o godz. 6:00 i trwało do godz. 19:00. Węgrzy wybierali 199 deputowanych Zgromadzenia Narodowego (Orszaggyules), czyli jednoizbowego parlamentu. 106 z nich jest wybieranych w jednomandatowych okręgach wyborczych, a pozostałych 93 – z krajowych list. W każdym okręgu wygrywa kandydat, który zdobędzie najwięcej głosów, nawet jeśli nie uzyska większości.
Na Węgrzech po zamknięciu lokali wyborczych nie publikuje się badań exit poll. Tuż po godz. 19:00 zaczęło się liczenie głosów. Narodowe Biuro Wyborcze (NVI) na bieżąco podaje oficjalne cząstkowe wyniki. Z danych po przeliczeniu 91,90 proc. głosów wynika, że Tisza zdobyła 138 mandatów (większość konstytucyjna to 133), Fidesz/KDNP – 54, a Mi Hazank – 7.
Czytaj też:
Viktor Orban: Złożyłem gratulacje zwycięzcomCzytaj też:
Jak przebiegały wybory na Węgrzech? "Żadnych poważnych incydentów"
