– Nauczyciel, który lubi swoją pracę, zastanawia się, co ma go przekonać do pozostania w zawodzie – skoro koledzy zarabiają więcej przy mniej wymagających obowiązkach w innych zawodach – takie pytanie od słuchacza przekazał minister edukacji Barbarze Nowackiej dziennikarz w stacji RMF FM.
– Panie Marcinie – zwróciła się minister do słuchacza. – Przecież nie bez powodu wybrał pan ten, jeden z najważniejszych zawodów świata. Bardzo wiele młodych osób mówi, chcemy być influencerami. Pan jest influencerem przy tablicy. Czy powinno się coś zmieniać w wynagrodzeniach? Tak, oczywiście. Ja nie mam co do tego wątpliwości, że nauczyciele powinni zarabiać znacznie więcej – podkreślała Nowacka.
– Jest projekt obywatelski, za którym sama głosowałam i my musimy doprowadzić do tego, żeby wynagrodzenia nauczycielskie rosły i były powiązane ze wskaźnikami gospodarczymi. Cytuję Szekspira: "słowa, słowa, słowa". Zaczęliśmy od wyrównania tej dziury, która była po PiS-ie – zauważyła szefowa MEN.
Płace nauczycieli
Od 1 stycznia 2026 r. wynagrodzenia zasadnicze nauczycieli wzrosły o 3 proc., a minimalne stawki wynoszą od ok. 5308 zł do 6397 zł brutto. Podwyżki obejmują nauczycieli początkujących (5308 zł brutto), mianowanych (5469 zł brutto) i dyplomowanych (6397 zł brutto).
Rozporządzenie nie zmienia zasad przyznawania dodatków ani wynagradzania za pracę w dniu wolnym od pracy. W praktyce aktualizacja dotyczy przede wszystkim tabeli minimalnych stawek wynagrodzenia zasadniczego nauczycieli. Podstawą ustalenia minimalnej stawki pozostaje najwyższy poziom wykształcenia posiadany przez nauczyciela.
W kwietniu nauczyciele powinni otrzymać zwaloryzowane wynagrodzenie za ten miesiąc, natomiast wyrównanie od 1 stycznia powinno zostać wypłacone najpóźniej do 19 kwietnia.
Czytaj też:
Bunt przeciw Nowackiej. Poseł o następcy
