Prezydent Karol Nawrocki w środę odwiedził Litwę, gdzie wraz z prezydentem Gitanasem Nausedą obserwowali międzynarodowe ćwiczenia wojskowe. Przywódca RP zadeklarował podczas konferencji prasowej, że jeżeli prezydent USA Donald Trump podejmie decyzję o "zmniejszeniu komponentów wojsk amerykańskich w Niemczech, to my w Polsce jesteśmy gotowi do tego, aby żołnierzy amerykańskich przyjąć". – Mamy do tego gotową infrastrukturę – zapewnił.
Karol Nawrocki zaznaczył, że jak największa obecność wojsk amerykańskich w Europie leży w interesie bezpieczeństwa zarówno państw bałtyckich, jak i Europy Środkowej oraz Europy Wschodniej "niezależnie od poglądów". – Myślę, że to jest zadanie dla prezydenta Polski w trosce o Polskę, ale też w trosce o całą Europę, aby przekonać prezydenta Donalda Trumpa, że gdy już taką decyzję co do komponentu w Niemczech podejmie, aby ci żołnierze zostali w Europie, czyli w Polsce albo w jednym z państw bałtyckich czy w innym regionie, to już decyzja pana prezydenta Donalda Trumpa. Ja do takich decyzji będę zachęcał, aby zostali w Europie – oświadczył Nawrocki.
Niedawno szef Pentagonu Pete Hegseth zdecydował o wycofaniu ok. 5 tys. żołnierzy z Niemiec. Ma to nastąpić w ciągu najbliższych 6-12 miesięcy. W sobotę prezydent Donald Trump oświadczył, że zamierza zmniejszyć liczbę stacjonujących w Niemczech żołnierzy o więcej niż ogłoszone wcześniej 5 tysięcy. Obecnie w Niemczech stacjonuje między 35 a 37 tysięcy amerykańskich żołnierzy.
Tusk nie chce "podbierać żołnierzy"
W ostatnim czasie Donald Tusk został zapytany, czy liczy na relokację wycofywanych z Niemiec amerykańskich żołnierzy do Polski. – Sprawa jest delikatna. (...) Chyba nie powinniśmy jako państwo "podbierać" – oznajmił premier. – Nie pozwolę na to, żeby Polska była w jakikolwiek sposób wykorzystywana do łamania solidarności czy współpracy na poziomie europejskim – zapewnił.
– Nie można być bardziej proamerykańskim, niż ja jestem i to od zawsze. Dla mnie jednak proamerykańskość oznacza wspólne starania o to, aby więzi transatlantyckie były jak najsilniejsze. Między Polską i Stanami Zjednoczonymi, ale także między Europą i Stanami Zjednoczonymi – stwierdził Tusk.
Czytaj też:
Tusk nie chce "podbierać" żołnierzy USA z Niemiec. "Nie nadaje się na premiera"Czytaj też:
"Wicekanclerz Niemiec". Czarnek wbił szpilę Tuskowi
