Afera w Szpitalu Południowym zatacza coraz szersze kręgi. Po ujawnieniu szokująco wysokich zarobków lekarza i radnego KO Dawida Kacprzyka oraz istnienia w placówce saloniku VIP dla polityków Koalicji Obywatelskiej, we wtorek na Kanale Zero wystąpił sygnalista, który ujawnił skandaliczne praktyki we wspomnianym szpitalu.
Kaczyński: Patologia! Czas na niezależną Komisję Zaufania Publicznego
"Wydawało się, że gorzej już być nie może: fikcyjne zatrudnienie, wyprowadzanie pieniędzy z kasy szpitala, saloniki VIP, a teraz fałszowanie dokumentacji medycznej i zgony pacjentów... Powiedzieć, że to łajdactwo, to jakby nic nie powiedzieć! Patologia!" – napisał prezes PiS. "Myślicie, że prokuratura Żurka to wyjaśni?! Nic z tych rzeczy" – dodał.
"Czas na niezależną Komisję Zaufania Publicznego, która w sposób apolityczny i dogłębny wyjaśni to, co dzieje się w warszawskich szpitalach. Komisja ta powinna składać się m. in. z prawników, lekarzy, ekspertów, przedstawicieli organizacji społecznych oraz osób zaufania publicznego. To nie tylko kwestia poznania prawdy, ale także bezpieczeństwa pacjentów w przyszłości" – czytamy we wpisie Kaczyńskiego.
Czy przez Kacprzyka SOR "ginęli ludzie"? Wstrząsające twierdzenia Jędrzejewskiego
Dr Emil Jędrzejewski, były ordynator oddziału chirurgii w Szpitalu Południowym w Warszawie ujawnił w wywiadzie na Kanale Zero nieprawidłowości w działalności placówki. W rozmowie wobec Dawida Kacprzyka padły bardzo daleko idące zarzuty. Jak mówił były ordynator, w szpitalu mieli ginąć ludzie, miało też dochodzić do fałszowania dokumentacji medycznej. To ten lekarz, który wcześniej próbował kontaktować się ws. Kacprzyka z prezydentem Trzaskowskim. Jędrzejewski zaznaczył, że ma świadomość tego, co powiedział.
Przypomnijmy, że szpital jest w całości pod zarządem władz Warszawy. Koordynatorem szpitalnego oddziału ratunkowego (SOR) w placówce był Dawid Kacprzyk, 28-letni lekarz-milioner w trakcie specjalizacji i były już radny Koalicji Obywatelskiej. Młody medyk tylko w 2025 r. dostał 1,6 mln zł z publicznych pieniędzy ze Szpitala Południowego. O okolicznościach osiągnięcia tak wysokich zarobków szeroko pisał media. Po ujawnieniu afery Kacprzyk został zwolniony ze szpitala. Miał też zwrócić część pieniędzy, choć w tym zakresie mamy sprzeczne informacje.
Czytaj też:
Poseł: Czy prokuratura zabezpiecza dokumentację medyczną zmarłych na SORze?Czytaj też:
Nowe doniesienia ws. Szpitala Południowego. Jest reakcja Żurka
